Forum: mKlienci

brak grupy

Różnica pomiędzy sadem a dostępnymi środkami

Różnica pomiędzy sadem a dostępnymi środkami na moim rachunku permanentnie wynosi 16 zł. Czym jest to spowodowane? Nie mam żadnych zleceń z przyszłą datą ani zleceń stałych na taką kwotę zadeklarowanych w systemie.

Pozdrawiam
Andrzej Piejko


Odpowiedzi

Zmień widok

10

brak grupy

A moze o to chodzi?
http://www.cafe.mbank.com...
Roznica miedzy srodkami dostepnymi a saldem spowodowana jest najczesciej blokada srodkow. Podgladu blokad jeszcze nie ma - choc wkrotce ma byc - ale jak zadzwonisz na mLinie, to operator powie Ci, z jakiego tytulu zablokowane jest te 16 zl.


brak grupy

A moze masz taka kwote na eKarcie? To by tlumaczylo "permanentnosc" roznicy.
http://mbank.blog.pl/arch...


brak grupy

Andrzej Piejko napisał(a):
>
> Różnica pomiędzy sadem a dostępnymi środkami

W sadzie rosną owoce, które możesz kupić za dostępne środki ;)

sorry, ale aż się prosiło

pozdrawiam


Ged napisał(a):

> Andrzej Piejko napisał(a):
> >
> > Różnica pomiędzy sadem a dostępnymi środkami
>
> W sadzie rosną owoce, które możesz kupić za dostępne środki ;)

Ale to nie jest różnica. Różnica jest taka:

Dostępne środki: pole, gdzie ci rośnie jak haker nie zablokuje kanału transakcyjnego.

Sad: pole, gdzie ci rośnie jak farmer nie zablokuje kanału irygacyjnego.


brak grupy

Robert napisał(a):
>
> Ged napisał(a):
>
> > Andrzej Piejko napisał(a):
> > >
> > > Różnica pomiędzy sadem a dostępnymi środkami
> >
> > W sadzie rosną owoce, które możesz kupić za dostępne środki
> ;)
>
> Ale to nie jest różnica. Różnica jest taka:
>
> Dostępne środki: pole, gdzie ci rośnie jak haker nie
> zablokuje kanału transakcyjnego.

Masz pomysł jak można to zrobić? ;)

>
> Sad: pole, gdzie ci rośnie jak farmer nie zablokuje kanału
> irygacyjnego.

Sad to nie pole, wiewiórka to nie chomik.


pzdr

PS za chwilę koniec pracy, więc wreszcie będzie można wyjść na pole.
(reaguję alergicznie, jak słyszę warszawskie NA DWORZU).


W gdańsku tez sie tak mowi :)
I jak slyszymy, ze ktos wychodzi na pole to z trudem utrzymujemy powage. Z kolei kociewskie "jo" potrafi niejednego poludniowca rzucic o ziemie ;)


brak grupy

Ged napisał(a):
>
> > PS za chwilę koniec pracy, więc wreszcie będzie można wyjść
> na pole.
> (reaguję alergicznie, jak słyszę warszawskie NA DWORZU).

to jest też łódzkie, a przede wszystkim szlacheckie
szlachcic ma dwór
a chłop pole
;)
Wojtek


Osobiście zdecydowanie wolę "na dworze" niż "na dworzu".

Pozdrawiam,
K@te_M


brak grupy

W.Bolanowski napisał(a):
>
> to jest też łódzkie, a przede wszystkim szlacheckie
> szlachcic ma dwór
> a chłop pole
> ;)
> Wojtek

Moja młodsza siostra (wyjątkowo wredna baba) twierdzi, że dla chłopa rozrywką było pójść do dworu (stąd na dworzu), a dla szlachcica wyjśc na pole.
;))))

pzdr


brak grupy

Michał Łukaszewski napisał(a):
>
> W gdańsku tez sie tak mowi :)
> I jak slyszymy, ze ktos wychodzi na pole to z trudem
> utrzymujemy powage. Z kolei kociewskie "jo" potrafi
> niejednego poludniowca rzucic o ziemie ;)

A mnie podoba to "jo".
Zresztą za dwa tygodnie jadę na wakacje na Kaszuby.

pzdr


Komentuj z innymi