Forum: Inne

Odpowiedzi

Zmień widok

29

jeśli chodzi o wariant b to przypominam że w amber gold pieniądze też niby były wierzycieli


w rozważaniach nie bierzecie pod uwagę jeszcze jednej ważnej rzeczy. Ja jestem akurat tym rocznikiem, który maił wybór w latach 90 ofe czy zus. Wybrałem ofe. Dlaczego? bo:

To są szczątkowe kwoty z przymusowego haraczu jaki mogę urwać zusowi.

I teraz najważniejsze: w ZUS są przedziały kwotowe, które uzależniają wys. emerytury. W praktyce wylada to tak, że u mnie zus przewiduje dla mnie najniższą gwarantowaną emeryturę i przerzucenie tych kilkunastu tys. złoty z OFE nie podwyższy u mnie tej wysokości emerytury ZUS. Więc wolę zaryzykować w OFE bo przynajmniej jest szansa na jakieś dodatkowe środki. W ZUS ich nie ma, po prostu nie ma...przenosząc je do ZUS równie dobrze można te środki wywalić do muszli klozetowej - efekt ten sam.
Porównywanie środków przekazywanych do OFE z lokatą bankową jest niefrasobliwe, ponieważ nie mamy możliwości zarządzania własnymi pieniędzmi z tzw. składek do ZUS.

Nie jestem wielbicielem OFE ale Tusk w tej chwili okrada mnie ze składek w OFE i taka jest prawda...


Tak, to prawda, że stawki prowizji OFE były skandaliczne ale były one narzucone ustawą i nie miało to nic wspólnego z ofertami rynkowymi. Z drugiej strony, bardzo ale to bardzo chciałbym poznać koszty roczne utrzymania ZUS. Bo to z naszych składek przecież jest utrzymywany...

W OFE wiem, ile zabierają z mojej kasy za obsługę a ZUS...? :-P


Ja wybiorę OFE, wyłącznie z jednego powodu. Nikt z nas nie ma pojęcia co będzie za X lat a to stanowi przynajmniej namiastkę dywersyfikacji (niezależnie od Twojej decyzji większość kasy i tak ląduje w ZUS zatem chociaż odrobinę można zostawić w OFE).

To moja opinia do której sam mam się zamiar zastosować :)


Projekt rabunku przedstawiony przez miłościwie nam panującego stawia sprawę jasno: teraz zabierzemy Ci oszczędności ulokowane w obligacjach, a 10 lat przed emeryturą zabierzemy Ci resztę. Oczywiście w żaden sposób nie gwarantujemy, że rząd, który przyjdzie po nas, nie zabierze Ci tej "resztówki" jeszcze wcześniej.

Niestety, wyrok Trybunału Konstytucyjnego, o którym było głośno jakiś rok temu - orzekający, że środki zgromadzone w OFE nie są naszą własnością - pozbawił nas de facto jakichkolwiek gwarancji w tej sferze.

Podsumowując: i tak zabiorą, i tak zabiorą. Co za różnica czy teraz, czy za 5 lat, czy za 25. I tak sobie myślę, że skoro nie mam żadnego wpływu na te "zaoszczędzone" środki, to mogę je od razu spisać na straty. I postąpić jak większość społeczeństwa, czyli dać się przenieść do ZUS. Dlaczego? Bo będę w większości. I jak za 30 lat ludzie wyjdą na ulicę, to ówcześni rządzący będą bardziej zainteresowani zapewnieniem jakiegoś minimum socjalnego tej większości, niż 1% "ofowców" (którzy zresztą mogą być uznani za czarne owce społeczeństwa).


Moon napisał(a):
> Ja wybiorę OFE, wyłącznie z jednego powodu. Nikt z nas nie ma
> pojęcia co będzie za X lat a to stanowi przynajmniej namiastkę
> dywersyfikacji (niezależnie od Twojej decyzji większość kasy i tak
> ląduje w ZUS zatem chociaż odrobinę można zostawić w OFE).
Masz rację...
tylko wyobraź sobie, że jakimś cudem jak dożyjesz do tego wieku przed emeryturą, kiedy zaczną ci składki przenosić do ZUS.... czy OFE będzie jeszcze istniało? Przecież te zapisy prowadzą do powolnego marginalizowania OFE... de facto do jego likwidacji.. czy warto być na tonącym okręcie? Ba, w sumie to jest ucieczka z Titanica na Britannicę...
chyba złe pytania zadałem. Powinno być "czy wyprowadzać się z kraju pełnego przywilejów dla innych"... a może i to jest pytanie retoryczne...


Fakt, nie wiadomo co będzie za te x lat. Ale jak juz jestes w ofe to mozesz spróbopwac chronić swoich interesow i wysłac petycję do swojego pte, że jako że jestes ich klientem to są zobowiązani chronić Twoich interesow itp - powolujesz się na ustawę o funduszach emerytalnych pkt bodajże 48. Ja wyslałęm takie pismo, mam nadzieje, ze cos może poskutkuje. Wysłac takie najlepiej do rąk własnych, jak sie pracuje i nie ma czasu to mozna przez envelo.pl - ja tam dałem i doszlo. Kto wie, moze jak dostaną ileśtamset takich petycji to może w koncu zaczną coś robić w obronie naszej kasy.


Wybór między OFE a ZUS jest fikcyjny.
Ponieważ około 50% twojego salda pozostaje w OFE i tak.
Nie będą odprowadzane tylko nowe składki, jeżeli wybierzesz ZUS.

To taka fikcyjna reforma jak służba zdrowia itp.
Główny cel to zabranie kasy na kampanie wyborczą.


pepto napisał(a):
> Tak, to prawda, że stawki prowizji OFE były skandaliczne ale były
> one narzucone ustawą i nie miało to nic wspólnego z ofertami
> rynkowymi. Z drugiej strony, bardzo ale to bardzo chciałbym poznać
> koszty roczne utrzymania ZUS. Bo to z naszych składek przecież jest
> utrzymywany...
>
> W OFE wiem, ile zabierają z mojej kasy za obsługę a ZUS...? :-P

ZUS ostatnio musial rozpisac przetarg na dostosowanie systemu do zmian z tej nowej ustawy - zaplaci jakies chore pieniadze znow jednej i tej samej firmie. To sa kolejne pieniadze, ktorych znow zabraknie na emerytury.


Nie ma żadnego wyboru między OFE a ZUS. Politycy już wybrali za nas. Wybór byłby wtedy. kiedy mogłabym swobodnie decydować, gdzie lokuję składkę - jak ją procentowo rozłożę między ZUS a OFE (np. 100% w OFE). A ideałem byłby brak składki i totalna wolność obywateli w decydowaniu, jak chcą sobie zorganizować emeryturę i czy w ogóle chcą. Chociaż przyznaję, że przy obecnych zarobkach i wyedukowaniu (a raczej braku edukacji) wielu ludzi w zakresie oszczędzania, takie rozwiązanie przyniosłoby zapewne za kilkanaście/kilkadziesiąt lat rzesze ludzi w wieku emerytalnym bez dalszych środków do życia, bo nic nie odłożyli.

Ostatnio przyjęta nowelizacja jest pierwszym krokiem do likwidacji OFE, ale póki to jeszcze całkowicie nie nastąpiło, zostawiam tam pieniądze. Każda złotówka wrzucona do ZUS natychmiast przestaje istnieć. Obserwując sytuację demograficzną oraz postępujące zidiocenie polityków, mogę się spodziewać, że kiedy za kilkadziesiąt lat przejdę na emeryturę, to z ZUS dostanę zapis księgowy swoich składek i usłyszę "sorry".