wątki: 1112 | wypowiedzi: 30

Aktywny w grupach:

mKlient

Ostatnia aktywność

northwest napisał(a):
> Bardzo szybko karta do R do mnie doszła. Zamówiłem w zeszły
> piątek i przesyłka doszła wczoraj (wybrałem darmową dostawę).
>
> Tak porównuje sobie cinkciarz.pl i RONy (Rumunia). Zakładam zakup za
> 500 zł i:
> - cinkciarz.pl daje 518,08 RON,
> - R: 529 RON

Procentowo to około 2%. Ciekawe, że aż tak dużo. Na pewno porównujesz w tym samym czasie i w ciągu tygodnia roboczego? Nie chce mi się sprawdzać...

Jeśli porównałeś dobrze, to tylko kolejny dowód na to, o czym pisałem wcześniej- że o ile jeszcze *kantory* dla transakcji w walutach "głównych" mają jeszcze rację bytu, o tyle dla mniej popularnych to już kompletny bezsens.
Z walut-"gwiazd" mających bandyckie spready w stacjonarnych kantorach warto wymienić jakże popularną w wakacje HRK ale też np. UAH czy ILS.
Jak widać, Cinkciarz chce urwać troszkę tortu, licząc na naiwność internautów.

A kursy Revolut porównuj z bezpośrednią konkurencją, czyli np. z Alior Kantorem przeliczanym przez USD (trzeba się troszkę bardziej nagimnastykować bo trzeba przeliczyć 2 kursy z dwóch źródeł) albo np. z bezpośrednim przeliczeniem Mastercard na PLN jak w PEKAO SA.
W tygodniu wychodzi na pewno lepiej, bo Revolut przelicza po międzybankowym kursie kupna.
W weekendy niestety nieco gorzej.

Jeśli jedziesz do Rumunii na dłużej i zamierzasz płacić Revolutem w weekendy, nakup sobie RONów na zapas. Potem najwyżej zmienisz z powrotem na PLN w tygodniu, jeśli nie wydasz do końca- spread będzie i tak dużo mniejszy niż weekendowe przeliczanie automatyczne :)

Jak Revolut wrzuci kolejną porcję walut a w niej miejmy nadzieję właśnie wspomniane HRK, ale też CZK, HUF i parę innych europejskich walut, to wszelkie podróże europejskie z Revolutem już nie będą straszne :>
ssak napisał(a):

>
> To ciekawe, jak ty dla zasady robisz wielki cyrk wokół tych groszy,
> które oszczędzasz na przelewaniu pustego w próżne, to jest ok i
> nikt nie ma prawa słowa powiedzieć, jeśli ktoś choćby dla zasady
> nie chce współuczestniczyć w zbieraniu danych przez Rosjan to
> oczywiście juz zupełnie inna historia, prawda?

Byłeś na jakimś kursie demagogii i prowokującej dyskusji? Zapisałeś się do partii jakiejś? Bo inaczej nie potrafię wytłumaczyć takiego podejścia do dyskusji. Szkoda, że- a propos mojego tekstu o Starbucks- nie nauczyli jeszcze rozpoznawania ironii. To to, co w tyłek gryzie czasem...

Jestśmy na- zwłaszcza w tych czasach- kompletnie niszowym forum i sobie luźno dyskutujemy. Jeśli dla kogoś ta fantastyczna usługa jest "be", bo akurat założył ją Rosjanin, no, to cóż. Dla mnie to argument prawie tak mądry i oświecony jak wyrzynanie CVV2 z tyłu karty, wypłacanie programowo po 20zł z bankomatu, blokowanie płatności offline i zbliżeniowych albo w ogóle płacenie gotówką "bo boję się, że śledzą". Ogólnie wchodzi w krainę absurdu.

Usługa jest brytyjska i podlega brytyjskiemu prawu- to jedno. I zapewnia łatwy, bezproblemowy dostęp do kursów forex. To ją polecam, ot co. Kto jest paranoikiem- ten nim będzie, ale dla postronnych może się przydać odskocznia od tego typu wizji.

Jak na ironię- Revolut ma sporo wad. Narzut weekendowy, niektóre rzekomo "niepłynne" waluty, opłata za kartę i prowizja za wypłaty z bankomatów powyżej 800zł / miesiąc. A także sam fakt, że to karta typu debit prepaid, więc nie zadziała wszędzie. Sam nadal wolę mieć karty Alior Kantor w portfelu. I to jest rzeczowa dyskusja. Ale Ty wolisz robić demagogiczny poligon.