wątki: 5 | wypowiedzi: 2

Aktywny w grupach:

mKlient

Ostatnia aktywność

mBank zapowiedział zmianę interfejsu graficznego panelu konta od 20. maja i zlikwidowanie forum od 23. maja 2018 r. Przyjrzałem się propozycjom.

1. Nowe GUI (dla laików: graficzny interfejs użytkownika) to jakiś kiepski żart, chyba tylko dla psucia nerwów.
a) Dotychczas pola z numerami i nazwami rachunków były białe, a tło szare, co doskonale wyróżniało optycznie tabelę od tła, a tymczasem wszystko ma być białe na białym tle... Dlaczego, ach, dlaczego? Parafrazując Jokera: "why so stupid?"
b) Dotychczasowy ciemnoszary nagłówek konta z wyraźnymi białymi guzikami na jego tle zniknąć ma na rzecz małych napisów na znowu jednolitym białym tle co optycznie zaburzy szybką orientację.

Jedno z najlepszych GUI ktoś bez pomysłu pogorsza byle tylko chyba usprawiedliwić wzięcie kasy za "innowacyjność". ;)

2. Zamiast tych ZBĘDNYCH zmian kosmetycznych należałoby w końcu raczej poprawić to:
a) podłużyć tabelę rachunków, żeby nie trzeba było jej przewijać;
b) pole wyszukiwania na forum wyodrębnić chociażby ramką - obecnie jest to jedność z białym tłem strony i nie wiadomo na pierwszy rzut oka, gdzie kliknąć (przeglądarka Opera) - nawet Google ma czytelny prostokąt, w którym wpisuje się frazę do wyszukania.

3. Zamykają forum i... każą przenieść się na Facebooka. ;) To jest największa kpina.
a) Nie miałem, nie mam i nie zamierzam mieć konta na Facebooku.
b) Nikt mnie nie będzie do tego przymuszał - bezpośrednio czy pośrednio.
c) Ludzie i firmy odchodzą od FB na rzecz innych platform komunikacji z klientem, w kręgach przedsiębiorczych o tym się od przynajmniej 2 lat mówi - tymczasem mBank dopiero ma zamiar wchodzić na ten tonący okręt.
d) Jak mam coś do napisania komuś to nie wysyłam tego w otwartej kopercie przez dowództwo NSA. ;)
e) Sprawy finansów ze względów bezpieczeństwa i uniknięcia prawnych komplikacji i problemów dla użytkowników powinny być przechowywane na wewnętrznym formum należącym do mBanku. To już nie wystarczy, że amerykańskie NSA ma umowy z bankami i śledzi przelewy pod kątem rzekomego wykrywania finansownaia terroryzmu? Trzeba jeszcze komunikację użytkowników mBanku pchać w ręce sztucznej inteligencji Facebooka, analizującej zachowania osób i profilującej te osoby, co może być wykorzystane przez jawny lub niejawny totalitaryzm? A może ja nie chcę, aby sztuczna inteligencja FB wiedziała, gdzie mam konto, jakie mam poglądy i jaką składnię zdań, łącząc to z danymi na jakich imprezach goszczę i skąd i kiedy się loguję. ;) Już wystarczy, że aplikacja FB włącza mikrofon w smartfonach i rejestruje audio do analizy fraz kluczowych.

Do takiego niegodnego zaufania gospodarza mBank każe nam przenosić dyskusje forumowe? ;) Toż to absurd i ironia, biorąc pod uwagę mBankowy spot "uważni w sieci". ;)

Tematyką logiki prywatności w sieci interesuję się amatorsko od kilkunastu lat, a w zakresie user-friendly GUI (interfejsów przyjaznych użytkownikowi) mam doświadczenie praktyczne, więc z całą pewnością wiem, o czym piszę. Post może zawierać uproszczenia, aby każdemu wygodnie się czytało. :)

Miłego dnia. :)
mBank zapowiedział zmianę interfejsu graficznego panelu konta od 20. maja i zlikwidowanie forum od 23. maja 2018 r. Przyjrzałem się propozycjom.

1. Nowe GUI (dla laików: graficzny interfejs użytkownika) to jakiś kiepski żart, chyba tylko dla psucia nerwów.
a) Dotychczas pola z numerami i nazwami rachunków były białe, a tło szare, co doskonale wyróżniało optycznie tabelę od tła, a tymczasem wszystko ma być białe na białym tle... Dlaczego, ach, dlaczego? Parafrazując Jokera: "why so stupid?"
b) Dotychczasowy ciemnoszary nagłówek konta z wyraźnymi białymi guzikami na jego tle zniknąć ma na rzecz małych napisów na znowu jednolitym białym tle co optycznie zaburzy szybką orientację.

Jedno z najlepszych GUI ktoś bez pomysłu pogorsza byle tylko chyba usprawiedliwić wzięcie kasy za "innowacyjność". ;)

2. Zamiast tych ZBĘDNYCH zmian kosmetycznych należałoby w końcu raczej poprawić to:
a) podłużyć tabelę rachunków, żeby nie trzeba było jej przewijać;
b) pole wyszukiwania na forum wyodrębnić chociażby ramką - obecnie jest to jedność z białym tłem strony i nie wiadomo na pierwszy rzut oka, gdzie kliknąć (przeglądarka Opera) - nawet Google ma czytelny prostokąt, w którym wpisuje się frazę do wyszukania.

3. Zamykają forum i... każą przenieść się na Facebooka. ;) To jest największa kpina.
a) Nie miałem, nie mam i nie zamierzam mieć konta na Facebooku.
b) Nikt mnie nie będzie do tego przymuszał - bezpośrednio czy pośrednio.
c) Ludzie i firmy odchodzą od FB na rzecz innych platform komunikacji z klientem, w kręgach przedsiębiorczych o tym się od przynajmniej 2 lat mówi - tymczasem mBank dopiero ma zamiar wchodzić na ten tonący okręt.
d) Jak mam coś do napisania komuś to nie wysyłam tego w otwartej kopercie przez dowództwo NSA. ;)
e) Sprawy finansów ze względów bezpieczeństwa i uniknięcia prawnych komplikacji i problemów dla użytkowników powinny być przechowywane na wewnętrznym formum należącym do mBanku. To już nie wystarczy, że amerykańskie NSA ma umowy z bankami i śledzi przelewy pod kątem rzekomego wykrywania finansownaia terroryzmu? Trzeba jeszcze komunikację użytkowników mBanku pchać w ręce sztucznej inteligencji Facebooka, analizującej zachowania osób i profilującej te osoby, co może być wykorzystane przez jawny lub niejawny totalitaryzm? A może ja nie chcę, aby sztuczna inteligencja FB wiedziała, gdzie mam konto, jakie mam poglądy i jaką składnię zdań, łącząc to z danymi na jakich imprezach goszczę i skąd i kiedy się loguję. ;) Już wystarczy, że aplikacja FB włącza mikrofon w smartfonach i rejestruje audio do analizy fraz kluczowych.

Do takiego niegodnego zaufania gospodarza mBank każe nam przenosić dyskusje forumowe? ;) Toż to absurd i ironia, biorąc pod uwagę mBankowy spot "uważni w sieci". ;)

Tematyką logiki prywatności w sieci interesuję się amatorsko od kilkunastu lat, a w zakresie user-friendly GUI (interfejsów przyjaznych użytkownikowi) mam doświadczenie praktyczne, więc z całą pewnością wiem, o czym piszę. Post może zawierać uproszczenia, aby każdemu wygodnie się czytało. :)

Miłego dnia. :)
kayoo napisał(a):
> Dla mnie jako przeciętnego użytkownika jest niezrozumiałe, dlaczego
> wpłatomaty mBanku najpierw nie rozpoznają niektórych banknotów
> (nawet nowych), a w kolejnej próbie je akceptują.
> Mając wielką nieufnośc do tych urzadzeń (...)

Twoja nieufność jest w pewnym zakresie uzasadniona - zarówno mechanika, jak i elektronika (czytniki, sensory, przetwarzanie sygnałów z sensorów) wpłatomatu jest tak złożona i jest w niej tyle newralgicznych miejsc, że jakby się tak zastanowić to jest multum miejsc, w których coś może pójść nie tak. Na szczęście są tam zastosowane elementy i rozwiązania mające znieść wyzwania np.czynników atmosferycznych (elektronika, mechanika transmisji banknotów) brudu, pyłu (przyciski) i to przez długi czas, zatem konstrukcja tego rodzaju jest naprawdę pomysłowa i wiarygodna w przewidzianym okresie działania maszyny. W środku jednak jest pecet z Windowsem, a oprogramowanie obsługujące wpłatomat wcale też nie musi być dziełem sztuki tylko mogło powstać jako "ot, byle działało" dla kasy i nie musi być super odporne na nieprzewidziane sytuacje (np.niestandardowe komunikaty z podsystemów czytnika kart, transmisji banknotów, itp.). Wydaje mi się, że celem uproszczenia program ten po prostu zakłada jedną słuszną opcję: coś poszło nie tak => tryb paniki, komunikat o czasowej nieczynności. Oczywiście to tylko przypuszczenie i zdaję sobie sprawę, że na twórcach takiego oprogramowania spoczywały wyzwania większej odpowiedzialności i kreatywności. Napisałem jednak, co zaobserwowałem.

Druga kwestia. W oddziałach Alior wpłacasz na konto mBank? Ile to kosztuje?
Zanim napisałem posta miałem dużo czasu na analizę, szalę decyzji przeważył trzeci przypadek. Technika i programowanie nie są mi obce, przeciwnie, rozumiem procesy techniczno-informatyczne zachodzące w bankomacie w stopniu amatorskim (czyli takim, że się tym od czasu do czasu interesuję, np.oglądając rozbiórki sprzętu z omówieniem, w odróżnieniu od profesjonalnego - pracy przy nich). Banknoty 20 zł za każdym razem spełniały techniczne wymagania umożliwiające ich transport i rozpoznanie (we wpłatomatach mBanku nawet mniej świeże banknoty przechodziły bez problemu). Algorytm postępowania wiedziony wskazówkami na ekranie, tj.podejść, włożyć kartę, wybrać "wpłata na własne konto", itd., dając każdorazowo wpłatomatowi 1 - 2 s czasu zwłoki od momentu pojawienia się komunikatu z opcjami wyboru, aby na pewno komunikacja podzespołów (czytnik kart, komputer, matryca przycisków) zdążyła się zakończyć. Kartę płatniczą mam taką samą współczesną, jak pozostali klienci. Rezultat za każdym razem - jak opisałem.

Nie widzę, jak i gdzie algorytm postępowania identyczny jak przy wpłatomatach mBanku mógłby zawierać błąd w zetknięciu z wpłatomatami Euronetu. Skąd inąd ciekawa technicznie kwestia. Być może jest jakaś seria numerów kart, na które podsystem obsługi czytnika reaguje zgłoszeniem błędu do systemu wpłatomatu? Jeśli byłoby to coś z kartą płatniczą to różne wpłatomaty i bankomaty powinny podobnie niestabilnie reagować. Karta przechowywana w sztywnej gładkiej kieszeni etui, nie narażana na stresy mechaniczne, ani elektryczne (ESD). ;)

Chętnie umówiłbym się lokalnie z ekipą techniczną wpłatomatów Euronetu na zbadanie przypadku. ;)
Trzy razy korzystałem z wpłatomatów Euronet w Częstochowie (zmuszony niedziałaniem wpłatomatów mBanku). Dwa razy z jednego, raz z innego, obydwa NCR. Pierwszy raz rok temu, dwa kolejne w tym miesiącu.

Za każdym razem ta sama historia: włożenie karty, wybranie wpłaty na własne konto, maszyna przechodzi do wciągnięcia banknotu (przezornie kładłem 1 banknot 20 zł, niepozaginany), następnie długie "mielenie" mechaniką i komunikat błędu na czerwonym tle ("wystąpił błąd urządzenia, twoje pieniądze mogły zostać zatrzymane"), zatrzymanie pieniędzy, a w końcu komunikat błędu na niebieskim tle ("wpłatomat chwilowo nieczynny"). Oczywiście potem następowało składanie reklamacji i czekanie na własne pieniądze w niepewności (uznają czy nie), gdzie korespondencja wygląda czasem tak, jakby nikt z rotujących pracowników BOK nie czytał dokładnie treści zgłoszenia (po kilka razy żądano podanych już wcześniej danych, cytowanych przecież na dole maila).

Ostatnio udało mi się i błąd wyskoczył zanim zdążyłem włożyć banknot.

Postanowiłem jednak napisać na forum, bo nie widzę oczekiwanej reakcji (skutecznej naprawy) ze strony mBanku na moje dwa wnioski w tej sprawie (rok temu i w tym miesiącu). Na logikę to mBank powinien załatwić to z Euronetem, bo to oni mają umowę, a ja nie będę pisał do Euronetu, bo z nimi nie mam umowy tylko z mBankiem.

Być może tylko na moją kartę wpłatomaty te reagują tak alergicznie? ;) Myślę jednak, że jest to jakiś błąd w oprogramowaniu, bo przecież chyba nie rodzaj kary za korzystanie z wpłatomatów innych niż mbankowe. ;) Czy przez rok nie można zbadać i naprawić takiego zachowania wpłatomatów Euronet?

Czy ktoś miał podobne zdarzenia z wpłatami Euronet?