wątki: 1302 | wypowiedzi: 30

Aktywny w grupach:

mRadny

Ostatnia aktywność

pepto,
a co ma piernik do wiatraka? Poza tym, że oba mają po 7 liter :) Wyznawcy wyznawcami, a ja mówię jakie są fakty, które potwierdza Niebezpiecznik w tym artykule oraz brak doniesień o atakach - wirusów na iOS praktycznie nie ma, a jak się jakiś trafi raz na ruski rok, to od razu iOS jest łatany. Ten system po prostu ma tak bardzo ograniczone API, że aplikacje nieapplowskie bardzo mało mogą, np. nie dadzą rady przykryć innej aplikacji, odczytać SMS-a czy tego co się wpisuje na klawiaturze. IMO główne ryzyko to zewnętrzne klawiatury po nadaniu im dostępu do netu (trzeba go aktywować ręcznie), ale klawiatury inne niż systemowa są w iOS mało popularne.

Podobny do tego trick byłby w iOS niemożliwy. Nawet gdyby aplikacja wygenerowała powiadomienie i bezpośrednio w swoim oknie wyświetliła phishingową stronę mBanku, to SMS-a z hasłem i tak by nie przechwyciła. A i tak wcześniej by pewnie nie trafiła w ogóle do AppStore. Apple weryfikuje aplikacje przez swoich specjalistów, często je odrzucając (skarżył się na to mBank przy okazji WOŚP), podczas gdy Google sprawdza tylko jakimś automatem (chyba to ten Play Protect widoczny w sklepie) co jeszcze bardziej przyczynia się do szerzenia wirusów na Androida.

p24,
sam widzisz, że to się robi tak rzadko, że już nawet nie pamiętałem co wtedy podawałem :)

P.S. W niektórych bogatych krajach, gdzie tym samym więcej można ukraść, udział iOS-a jest znacznie większy. Wg Kantar World Panel to: we Francji ponad 20%, w Wielkiej Brytanii i USA 35-40%, w Japonii 40-50%.
Taki:
https://www.olx.pl/oferta...

Karta po włożeniu do telefonu NFC nie działała. Bo pewnie aplikacja NFC (ta zapisana na SIM) wymagała konkretnego rodzaju urządzenia.