wątki: 3473 | wypowiedzi: 15

Aktywny w grupach:

mKlient

Ostatnia aktywność

Ja znam jedną możliwą trudność - jak zakładałem IKA to otworzyłem konta PLN, EUR i USD. Kupiłem trochę EUR, ale na koncie USD nie było żadnej operacji. I po 3 miesiącach mocno się zdziwiłem, gdy znikło mi z ST.
Nie udało mi się od aliora dowiedzieć, czy to konto zostało zamknięte czy tylko został do niego "zawieszony dostęp przez net". Powtórnie "otworzone" konto w USD otrzymało ten sam numer.
Pytałem też o taką sytuacje - co by się stało, gdyby po takim "zniknięciu" konta pojawił się jakiś przelew USD na nie adresowany - ale odpowiedź była tak bełkotliwa, że nie wiem do dziś.
Aha, to "ponownie otwarte" konto w USD póki co nie zniknęło, od "ponownego otwarcia" minęło już prawie pół roku.

Jak przelew ważny i duży, to lepiej otworzyć konto USD w poważniejszym banku (bo już żadnego nie traktuję jako poważny), już chyba nawet mBąk byłby lepszy - ze znanych mi jedyny mający bezwarunkowo darmowe walutowe, ew. citek z rachunkiem priority - ale tam, przy bezpłatnych walutowych, złotówkowe nie jest bezwarunkowo bezpłatne. Jak jest w inteligo nie chce mi się sprawdzać.
Bo alior to niepoważny jest mocno - przy okazji sprawdzania, czy nie znikło mi konto USD, trafiłem na wiadomość z wczoraj, z trwożącą prośbą o złożenie FATCA, i to w ST aliora (a nie IKA), z przemiłym dopiskem na końcu "Jeżeli złożyli już Państwo Oświadczenie regulacji rezydencji podatkowej FATCA w Alior Banku prosimy o zignorowanie wiadomości." Chyba składałem, bo zakładałem z zeszłym roku, wtedy było to już chyba obowiązkowe przy zakładaniu konta - ale weź to człowieku pamiętaj. Cóż, trzeba będzie zwiedzić ST aliora - albo i oddział odwiedzić, żeby hasło dostać...
Jak jakiś bank pada, to i pociągnąć za sobą inne może.
Jasną jest sprawą, że "polski" db samodzielny jest tylko na tyle, na ile wymaga tego polskie prawo bankowe - a dokładniej na tyle, na ile pilnuje tego regulator.
Jak padnie centrala to "polski" db padnie wtedy, jeśli pożyczył jej zbyt dużą kasę - a jeśli nie, to zostanie dalej jako osobna spółka, do czasu, aż syndyk mamusi ją komuś sprzeda i zrobią fuzję, tak jak np. bnp i bgż.
Widocznie mamusi taka sytuacja też się opłaca, skoro nie przekształca "polskiego" db w swój oddział - a mogłaby. Np. nordea sprzedała swój polski bank z kredytami frankowymi pko bp - i otworzyła sobie w PL oddział (tyle że bodajże obsługuje wyłącznie korpo, bez detalu).
I gdyby centrala miała tu oddział to już mogłaby robić sobie wszystko, a do tego podpadałoby to pod niemiecki nadzór. Chyba że właśnie o to chodzi i pod polskim nadzorem można więcej - ale coś za coś, przedsiębiorstwo musi być chociaż na papierze niezależne. Prawdziwą niezależność będzie można przetestować wtedy, gdy centrala runie i przestaną przychodzić "dyrektywy z Moskwy" ;>

PS.: Centrala w DC, ale to spadek po tym "korpowym" DB, detal ciągle ma centralę w Krakowie, jako spadek po DB PBC, d. BWR. To też był mega pomysł, robić sobie dwa banki - ale pewnie o coś chodziło - tylko ciekawe o co, i co się zmieniło, że je w końcu połączyli ? Takie cuda jak z visa - jak wchodziła na giełdę to kazali jej sprzedać część europejską europejskim bankom (i przy okazji trzeba było utworzyć w Delaware visa services) - a po kilku latach visa (już) inc. to odkupiła i składa (a może już złożyła) znów do kupy...