Klient mbanku od początku.

wątki: 136 | wypowiedzi: 0

Aktywny w grupach:

mKlient

Ostatnia aktywność

Skarbowe obligacje detaliczne można kupić tylko w PKO BP (wygrali przetarg na dystrybucję). Kiedyś bardzo atrakcyjne były 10 latki EDO, dziś dają 1,5% ponad inflację, co po odjęciu podatku Belki wypada słabo. Jeśli już, to ma to największy sens w ramach IKE Obligacje (wtedy nie ma Belki, wypłata po 60 roku życia). Najwygodniej kupować przez Internet: http://www.obligacjeskarb... przy czym żeby założyć IKE trzeba się za pierwszym razem przejść osobiście do oddziału (a przynajmniej tak było kiedyś).

Obligacje skarbowe tzw. hurtowe można kupić na rynku wtórny na giełdzie, ale radzę poczytać wcześniej listy emisyjne, żeby wiedzieć co się kupuje. Większość to są obligacje wieloletnie o stałym oprocentowaniu, jak stopy procentowe zaczną rosnąć, to ich ceny zaczną spadać.

Jak mama ma kłopoty (a ma i to duże) to na pewno chętnie sprzeda DB Polska. A każdy bank musi zaprzeczać że jest na sprzedaż zanim dopnie transakcję, bo bank wystawiony na sprzedaż ma problemy z pozyskaniem klientów/ pracowników – wielu woli wybrać sobie nowy bank, niż być potem przyłączonym do jakiegoś banku od czapy.

Problemem jest duży portfel frankowo/eurowy - case Rafiego pokazuje, że jest to duża przeszkoda, nawet jak sprzedającemu się spieszy i chce opuścić cenę. Nie wiadomo jak ten portfel wycenić w kontekście ryzyka kursowego (jak frank będzie np. po 6 za PLN portfel się bardzo popsuje, a obecnie wszystko się może zdarzyć) i politycznego (obecny parlament w PL może uchwalić wszystko – np. że umarza wszystkie kredyty walutowe; a zanim bank odzyska pieniądze z budżetu państwa, czeka go 10 lat procesów w sądach międzynarodowych). Zaś wydzielanie portfela kredytów dewizowych jest kłopotliwe i uniemożliwia pełną realizację celu pt. spieniężyć bank i całkowicie wyjść z tego rynku.

Po drugie nie bardzo widzę wielu kupców. Alior się przytkał akwizycjami i musi odpocząć. Przynajmniej rok/ dwa – tak to przynajmniej oceniam. PZU jakby łyknął Pekao, to będzie je trawił przez następne wiele lat. Z dużych banków, które same nie są na sprzedaż, to raczej zostają tylko: ING, BNP i BZWBK. No chyba że jeszcze Citi chciałby wrócić do gry? No raczej kolejki chętnych nie ma. A PKO BP po problemach z dewizowym portfelem Nordei, to raczej długo nie będzie chciał nic podobnego tykać. Zresztą dla tak dużego banku, bawienie się w akwizycję i integrację podmiotu 7 razy mniejszego to skórka nie warta wyprawki moim zdaniem.
skocznymroczny napisał(a):
> Hej, szybkie pytanie, takie proste z pozoru rzeczy a nie ma odpowiedzi
> w internecie.
>
> Są lokaty 1.5% na 3, 6 i 9 miesięcy. Dlaczego ktoś chciałby
> wziąć 6 lub 9 miesięcy? Na logikę 3 miesiące lepiej, bo
> odblokują się pieniądze, a w razie potrzeby można wziąć jeszcze
> raz na trzy miesiące. Czy czegoś nie rozumiem?

Przy założeniu że stopy procentowe się nie zmienią (rynek rok temu przewidywał ich wzrost, ostatnio raczej dalszy spadek, a pewnie pozostaną na obecnym poziomie jeszcze z rok) i w związku z tym będzie można zrolować lokatę na tych samych warunkach, to bardziej się opłaca założyć lokatę na 3M na 1,5%, niż na 9M na 1,5%, co wynika z kapitalizacji. Przy lokacie 3M kapitalizacja następuje po 3M i w kolejnym trzymiesięcznym okresie odsetki liczą się już od większej kwoty. W przypadku lokaty 9M odsetki są kapitalizowane (z reguły) na koniec okresu. W efekcie zrolowana lokata 3M da (minimalnie) więcej niż jedna lokata na 9M. Dodatkowo krótsza lokata daje większa elastyczność – nie trzeba blokować środków na dłuższy okres.

Jest też jednak druga, praktyczna strona medalu. Często lokaty krótkie nie rolują się na dobrych warunkach, tylko na gorszych, więc trzeba po 3M pamiętać, żeby środki przenieść na nową lokatę o promocyjnym oprocentowaniu lub do innego banku. To duża strata czasu. Do tego, jeśli nie ustawisz sobie przypominacza, to łatwo zapomnieć, że lokata się skończyła (lub zrolowała na niekorzystnych warunkach) i np. po tygodniu lub dwóch trzeba zrywać „słabą” lokatę i przenosić kasę. To już konkretna strata (utrata odsetek od zerwanej lokaty).

Dlatego jeśli szukamy wysokiego oprocentowania, nie chcemy martwić się o spadek/wzrost stóp procentowych i środki możemy zamrozić na dłużej, to lepiej założyć lokatę 2-3 letnią w Aliorze (lepsza) lub BizBanku (słabsza, obniżyli ostatnio marże), gdzie są oparte na WIBIDzie1M+1% lub +1,2% lub WIBOrze6M+0% lub 0,1% i ich oprocentowanie będzie podążać za zmianami na rynku, a aktualnie dają odpowiednio: 2,45-2,65% i 1,8-1,9% - w każdym razie więcej niż 1,5%.