powrótPowrót do strony głównej forum

bank posredniczacy - przelew wychodzacy w USD

Witam,
Wyslalem przelew USD w Styczniu z mbanku (opcja SHA) i okazalo sie ze odbiorca zaplacil dodatkowo 21$. Kilka miesiacy temu ten sam przelew dla odbiorcy nie kosztowal nic.
Wiem ze bank posredniczacy w banku odbiorcy JP Morgan. Jesli sie nie myle ten sam bank byl tez u mBanku. I chyba teraz to sie zmienilo. Przykre jest tez to ze mlinia nie podaje jaki jest u mbanku bank posredniczacy. Mowia ze nie udzielaja takich informacji :(


Problem polega na tym, ze te banki pośredniczące mogę byc rożne za każdym razem i wysokość ich prowizji tez moze byc rożna, niestety.


ssak napisał(a):
> Problem polega na tym, ze te banki pośredniczące mogę byc rożne za
> każdym razem i wysokość ich prowizji tez moze byc rożna, niestety.
>
Dzieki! Ale do Stycznia 2017 nie bylo zadnych oplat. Kilka lat napewno. I zastanawiam sie dla czego . Czy dobrze mysle - te lata bank posredniczacy w mBanku i w banku odbiorcy byl ten sam? A teraz sa rozne - dla tego ta oplata?


Możliwe. A może nie zmienił się bank, tylko zaczął pobierać opłaty za to co wcześniej robił za free.

Akurat brak możliwości poznania pełnych kosztów przelewu zagranicznego to ewidentnie temat dla UOKiK, bo dotyczy wszystkich banków.


W mBąku to w ogóle nic nie wiadomo.
W TOiP jest tylko pozycja dokonanie przelewu SWIFT (oraz taka sama w cenie "dokonanie przelewu walutowego") 0,35% kwoty min. 20zł max. 200zł. I tyle, nic o OUR/SHA/BEN - więc mi się pomyślało tak, że nadawca przelewu z mBąka zapłaci tyle samo niezależnie od wyboru OUR/SHA/BEN (czy też właściwie jak sprawdzałem w ST, to mBąku możliwe jest tylko OUR albo SHA) - a wybierając opcję SHA niepotrzebnie naraża odbiorcę na dodatkowy koszt.

@ogils - a może do tej pory robiłeś właśnie OUR, a teraz wziąłeś SHA - i w rezultacie Ty zapłaciłeś tyle samo, ale odbiorcę skroił jego bank, ew. pośrednik ?

Nie chce mi się szukać, jak to jest w innych bankach, ale równie tajemniczo, choć w inny sposób - przyglądałem się tylko IKA, gdzie też są cuda, szczególnie w opcji BEN, która kosztuje tyle samo co opcja SHA - czyli 0zł, jeśli mieścimy się w liczniku, alo 30/45/50zł, jeśli poza - ale pytanie, dlaczego BEN kosztuje coś nadawcę, skoro wszystkie koszty ma pokrywać odbiorca ? OUR za to wpisuje się w planowaną przez SWIFT różnicę - koszty niezależnie od licznika bodaże 110/115/120zł.


Rzecz w tym, że gdzie indziej jest tak samo. I tak samo informują, że koszt banków pośredników można poznać dopiero po fakcie :P

Tak przynajmniej jest w Raiffeisenie i Millennium.


emu napisał(a):
> Rzecz w tym, że gdzie indziej jest tak samo. I tak samo informują,
> że koszt banków pośredników można poznać dopiero po fakcie :P
>
> Tak przynajmniej jest w Raiffeisenie i Millennium.

Nie tylko, w wielu, jeśli nie wszystkich innych tez. I za granica tak samo, Polska w niczym pod tym względem nie odstaje.


A gdzie o tym informuje mBąk ? W TOiP nie znalazłem, to może w regulaminie ?
Czy więc może jest tak, że skoro mB w ogóle nie udostępnia opcji BEN, to to 20-200zł z TOiP to jest zawsze pewny koszt nadawcy, a:
- dla SHA nadawca już nic więcej nie zapłaci, zapłaci ew. odbiorca,
- dla OUR to 20-200zł to dopiero początek kosztów dla nadawcy...

A czytał ktoś regulamin IKA ?
Poza pytaniem, dlaczego w ogóle jest jakaś opłata dla opcji BEN, sprawa wydaje się jasna:
- dla SHA alior ew. zwalnia nadawcę ze swojej opłaty, resztę płaci odbiorca,
- dla OUR jest ryczałt dla nadawcy, niezależnie od kosztów banków pośredniczących i banku odbiorcy.


Takie odpowiedzi dają jak zapytasz. Sami z siebie nigdzie nie informują.


emu napisał(a):
> Takie odpowiedzi dają jak zapytasz. Sami z siebie nigdzie nie
> informują.

Nigdzie? Jest w FAQ. Problem w tym, że FAQ nie jest częścią umowy, a regulamin w jasny i jednoznaczny sposób wskazuje gdzie należy szukać opłat i prowizji . Tym jedynym miejscem jest taryfa opłat i prowizji. Choć regulamin usług płatniczych wspomina (§ 28 i § 29) o opłatach i prowizjach dla innych banków, to żaden element umowy nie czyni wyjątku dla tych opłat co do miejsca prezentacji, czyli powinny być w taryfie opłat i prowizji mBanku, co powyższym udowodniłem.


drutkow1 napisał(a):
> @ogils - a może do tej pory robiłeś właśnie OUR, a teraz
> wziąłeś SHA - i w rezultacie Ty zapłaciłeś tyle samo, ale
> odbiorcę skroił jego bank, ew. pośrednik ?

opcja byla SHA (ale sprawdze jeszcze raz)


> Nie chce mi się szukać, jak to jest w innych bankach, ale równie
> tajemniczo, choć w inny sposób - przyglądałem się tylko IKA,
> gdzie też są cuda, szczególnie w opcji BEN, która kosztuje tyle
> samo co opcja SHA - czyli 0zł, jeśli mieścimy się w liczniku, alo
> 30/45/50zł, jeśli poza - ale pytanie, dlaczego BEN kosztuje coś
> nadawcę, skoro wszystkie koszty ma pokrywać odbiorca ? OUR za to
> wpisuje się w planowaną przez SWIFT różnicę - koszty niezależnie
> od licznika bodaże 110/115/120zł.

sprobuje puscic przelew jak z mBanku tylko ze z ING - tam bodajze 40 zl oplata stala. Infolinia ING nie zaleca wskazywac bank posredniczacy aby nie ponosic dodatkowych kosztow. Ale tez podaja ze Banki pośredniczące z którymi współpracuja to m.in. CHASUS33 JPMORGAN CHASE BANK, N.A.
Przypominam ze mBank odparl ze nie podaja takich informacji (m.in. o banku posredniczacym)
Dam znac czy beda pobrane dodatkowe koszty przez bank odbiorcy