powrótPowrót do strony głównej forum

Revolut - FAQ

Zakładam ten wątek dla użytkowników kart płacących poza Polską, bo niestety karty 'polskich' banków zagranicą to więcej niż zdzierstwo.Według obecnego stanu, lub jak kto woli "state of the art', jest to jedna z nielicznych kart oferująca dobre kursy wymiany. Mimo iż czytałem na ich stronie (Revoluta) nie wszystkie sprawy są oczywiste. Na razie jestem na etapie karty wirtualnej. Niebawem jednak będę musiał złożyć dyspozycję wydania fizycznego plastiku i tutaj pierwsza wątpliwość..Chodzi o czas ważności karty. Czy karta fizyczna jest wystawiana jako klon wirtualnej, tj. z tym samym numerem i co najważniejsze z tą samą datą ważności, czy są one niezależne?
Drugie pytanie dotyczy akceptowalności tej karty. Jak to wygląda w terminalach autostradowych, np. we Francji, Włoszech, czy Chorwacji? Również, czy można nią bezproblemowo płacić na samoobsługowych stacjach benzynowych?

Pozdr
k


Po krótce- najlepiej i najkorzystniej usunąć wirtualną i zamówić fizyczną- teraz kosztuje to 9zł a są widoki na dalszą obniżkę ceny ;)
Karta fizyczna jest *od razu widoczna jako wirtualna* a przychodzi realnie (wysyłka w PL) w 2-3 dni.

Akceptowalność jest *doskonała*- sam miałem bardzo duże wątpliwości, ale zostały one rozwiane całkowicie w te wakacje.
We Włoszech zapłacisz na autostradach na pewno, w Chorwacji na 99% również.
Z Francją to insza inszość- tam miałem nawet z kredytówkami polskich banków czasem problem. Podobnie stacje samoobsługowe- tutaj to jest zależne od konfiguracji terminala. Jeśli pyta o PIN na przedpłacie a stacja jest on-line, to zadziała.

Za to udało mi się zapłacić w Ryanair (ci są już online na niektórych trasach!) i np. we Iberii w systemie online'owym.
Poza tym około 100 transakcji w USA, plus sporo internetowych, nigdzie żadnego problemu, automaty parkingowe, automaty biletowe itd itp.- za to doskonały, niepobijalny międzybankowy kurs w ciągu tygodnia roobczego.

Warto pamiętać o weekendowym narzucie, obowiązującym od północy czasu UK w piątek do niedzieli 23:59. Przy czym na głównych walutach narzut realny wynosi ok 0,5%. Zawsze można w piątek wieczór nakupić waluty (jeśli jest obsługiwana jako osobny rachunek).

Ogólnie usługa na piątkę z plusem. Do tego naprawdę sensowna aplikacja mobilna- tzw. lata świetlne przed mBankiem.

Uwaga. Malkontenci napiszą zaraz, że Revolut to sprzedawanie swoich danych Rosjanom.


Dzięki za info. Zgodnie z twoją sugestią zamknę kartę wirtualną i zawnioskuję o fizyczną. Na wyjeździe Revoluta chcę używać jako karty głównej i najchętniej będę go używać strefie euro, bo z debetówką IKA (jeżeli nie pilnujesz co się wyświetli na terminalu) można się załapać na podwójne przewalutowanie= 10% w plecy. Poza strefą euro komfort użytkowania karty USD jest wyższy, bo takie numery się tam nie zdarzają.
O akceptację pytałem, bo w epoce gdy mozna było korzystnie korzystać z kk zagranicą zdarzały mi sie problemy. Konkretnie: na samoobsługowych stacjach benzynowych (supermarketowych) we Francji, w sklepie na lotnisku w Turcji i w restauracji w Bośni (gdy nie zadziałał MC bezproblemowo zapłaciłem Amexem Banku Millenium, ale Amexa już zlikwidowali).
O mniej korzystnym kursach weekendowych doczytalem, ale prawdę mówiąc to nawet ta prowizja daje w przybliżeniu kurs Kantoru Aliora, więc jest dla mnie do przełknięcia.
A ujawnienie danych osobowych? Nie kręciłem lodów z naszymi politykami, nie mam konta w raju podatkowym, nie mam potrzeby prania pieniędzy. Wielki brat ma na pewno sporo informacji o mnie, bo jestem głównie bezgotówkowy, a MC prowadzi stosowną bazę danych klientów i ich transakcji, więc podając swoje dane temu fintechowi, niewiele więcej się o mnie dowiedzą. Była/jest to moja świadoma decyzja i dopóki korzystanie z plastików będzie korzystne, będę w ten sposób płacić i odkrywać się.

Pozdr
k
P.S. Czy karta fizyczna jest wypukła?


Mała dygresja z mojej strony - Michał, nie twórz, proszę taniej sensacji. W innym wątku na temat ogólny tego fintechu omawiane były plusy i minusy. Kilka osób w tym ja, zwróciliśmy jedynie uwagę na bezpieczeństwo danych w rosyjskim fintechu. I tyle. Jednym to przeszkadza a innym nie - każdy robi co chce i jak uważa. Nie mam problemów ze snem i nie przeżywam z powodu tego, że ktoś korzysta z usług tej firmy. Więc bez nadmiernej podniety proszę ;-)

pozdrawiam
pepto


kayoo napisał(a):

> terminalu) można się załapać na podwójne przewalutowanie= 10% w
> plecy. Poza strefą euro komfort użytkowania karty USD jest wyższy,
> bo takie numery się tam nie zdarzają.

Zgoda! Ale czasem dla karty USD w IKA, proponowane jest PLN, a wtedy biada ;)
Zdecydowaną zaletą Revoluta jest właśnie jedna karta do WSZYSTKIEGO, więc płacenie w Polsce również ma sens :>

> O akceptację pytałem, bo w epoce gdy mozna było korzystnie
> korzystać z kk zagranicą zdarzały mi sie problemy. Konkretnie: na
> samoobsługowych stacjach benzynowych (supermarketowych) we Francji, w
> sklepie na lotnisku w Turcji i w restauracji w Bośni (gdy nie
> zadziałał MC bezproblemowo zapłaciłem Amexem Banku Millenium, ale
> Amexa już zlikwidowali).

... Gdzie te czasy... ja się już wyleczyłem z zelotyzmu kartowego (zwłaszcza za granicą, na podwórku w Polsce jednak mocniej o to walczę) i po prostu mam jednak troszkę cashu ze sobą. Jak gdzieś karta nie działa, to bezstresowo płacę gotówką.

Skoro były problemy we Francji z KK mBanku, to z Revolutem również będą. Ale to nie wina naszych kart, tylko francuskich systemów.

Revolut jest pre-paid, więc obowiązuje podstawowe ograniczenie z tym związane- 99% terminali chce i wymaga autoryzacji on-line dla takiej karty. Nie zmienia to faktu, że technicznie jest możliwa transakcja offline, ale do tego musi być odpowiedni terminal włąśnie ;)

> O mniej korzystnym kursach weekendowych doczytalem, ale prawdę
> mówiąc to nawet ta prowizja daje w przybliżeniu kurs Kantoru
> Aliora, więc jest dla mnie do przełknięcia.

A to niestety tylko w połowie prawda. Dla EUR, USD, GBP (na razie organoleptycznie testowałem dwie pierwsze, GBP będzie testowany w październiku), narzut weekendowy faktycznie jest do przeżycia, bo oscyluje wokół 0,5% (zależy jak liczyć i którym kursem). Na innych walutach 1% już gorzej i kwestia do przemyślenia.
Ale np. na "niepłynnych" czyli THB czy niestety UAH to już lipa kompletna- bo sumują się narzuty tygodniowe i weekendowe. Revolut się po prostu do tych walut nie nadaje :(

> Była/jest to moja świadoma
> decyzja i dopóki korzystanie z plastików będzie korzystne, będę w
> ten sposób płacić i odkrywać się.

Ja to widzę jeszce bardziej śmiesznie i autoironicznie; cieszyłbym się, gdyby kogoś ze służb interesowało to, czy piję kawę w Starbucks czy McDonalds, a może w niesieciowych niszowych kawiarniach. Wręcz by mi to pochlebiało.
Ale proza życia niestety pokazuje póki co, że wszyscy mają mnie gdzieś a moje życie jest nudne jak flaki z olejem i wobec tego mało kogo to obchodzi.

Już bardziej zwraca na mnie uwagę Google ze swoimi adwords i bijącymi zewsząd reklamami związanymi z tym, co wyszukiwałem kilka minut temu ;) No, ale to już forumowym malkontentom nie przeszkadza aż tak :P

> P.S. Czy karta fizyczna jest wypukła?

Jest. I ma nowe logo Mastercard, więc nie należy się przerażać. Wykonana i opakowana bardzo fajnie- sam unboxing sprawia frajdę. :)


michal_kow napisał(a):
> > Była/jest to moja świadoma
> > decyzja i dopóki korzystanie z plastików będzie korzystne, będę
> w
> > ten sposób płacić i odkrywać się.
>
> Ja to widzę jeszce bardziej śmiesznie i autoironicznie; cieszyłbym
> się, gdyby kogoś ze służb interesowało to, czy piję kawę w
> Starbucks czy McDonalds, a może w niesieciowych niszowych
> kawiarniach. Wręcz by mi to pochlebiało.

Gdzie kto płaci to pewnie ich niezbyt interesuje, ale dane osobowe, wizerunek twarzy i fotografie dokumentów tożsamości już tak.


Podbijam temat, bo jestem ciekawy doświadczeń użytkowników revoluta w ciągu minionych kilku miesięcy.
Jak z funkcjonalnością karty?
Czy to prawda, że zmienił się znaczek na karcie na Visa?
Czy ktoś korzystał z ich oferty ubezpieczeniowej?
I najważniejsze, czy kontaktowali sie już z Wami agenci wywiadów państw ościennych :-)?


Jak na razie mogę się wypowiadać w samych superlatywach. Kartę miałem we Włoszech i płaciłem nią bez żadnych problemów. Na początku nie przechodziły płatności zbliżeniowe, ale po kilku transakcjach z chipa wszystko zaczęło działać normalnie. Każda transakcja jest sygnalizowana powiadomieniem z podaniem kwoty w walucie transakcji i przeliczeniu na PLN, bo płaciłem z konta złotowego. Nie wypłacałem gotówki w bankomacie, bo do tego celu wykorzystałem kartę IKA, ale biorąc pod uwagę kurs lepszy od Aliora, w przyszłości debetówki IKA będą jedynie rezerwą. Podczas pobytu zagranicą ustawiłem geolokalizację, jako dodatkowe zabezpieczenie karty, a przed wejściem do samolotu to wyłączyłem.
Co się ostatnio zmieniło? Kiedy instalowałem aplikację około roku temu, PIN był ośmiocyfrowy. Teraz, po jakiejś aktualizacji, skrócił się do 4 cyfr. Na stronie Revoluta faktycznie pojawiła się Visa, ale ja mam MC. Nie doszukałem się, czy można sobie wybrać miedzy MC a Visą, dla mnie ten problem nie istnieje do czasu wyrobienia nowej karty.. Karta Premium niespecjalnie mnie interesuje, bo nie podrózuję na tyle dużo, by te opłaty mi się zwróciły. Korzystam z ubezpieczeń podróżnych kart polskich banków bez dodatkowych opłat. Nie wiem też jak by wyglądała likwidacja szkód na odległość, np. opóźnienie lotu, czy uszkodzenie bagażu. Jako niepoprawny niedowiarek wolę jednak załatwiać te sprawy w kraju.
A korzystanie z kart to zawsze jakaś forma inwigilacji, bez względu na to z jakich się korzysta. Szpieguje zarówno Iwan, w coraz większym stopniu Chińczycy jak i Wuj Sam (np. system Echelon).

Pozdr
k


kayoo napisał(a):
> A korzystanie z kart to zawsze jakaś forma inwigilacji, bez względu
> na to z jakich się korzysta. Szpieguje zarówno Iwan, w coraz
> większym stopniu Chińczycy jak i Wuj Sam (np. system Echelon).

Różnica jest. Chińczycy ani Wuj Sam nie zbierają wizerunku użytkowników oraz ich dokumentów.


He, he. Nie zbierają , bo nie muszą. Pewnie już dawno nasze mordki w ich archiwach świecą.
Czytałem, że Revolut ma biuro w Polsce. Poza tym to chyba już całkiem niedługo bank UE będzie.


Zgłębiłem temat pakietu ubezpieczeń, i wg mojej oceny jak na razie jest to śmiech na sali. Jedyne co wiadomo konkretnie, to cena tego ubezpieczenia, tj. 3.99 pln dziennie. Jest to tylko ubezpieczenie zdrowotne, a nie jak pierwotnie myślałem, podróżne. Nie podają Ogólnych Warunków ubezpieczenia, nie wiadomo co obejmują i jakie są wykluczenia, brak jest też informacji o limitach. Nie wiadomo też jaka jest procedura likwidacji szkód. Typowe kupowanie kota w worku.

Pozdr
k