PowrótKliknij, żeby powrócić na stronę główną forum

Platforma do obsługi wielu kont w różnych bankach


Prem, napisałem jak być powinno a nie jak jest ;-) Jeśli chodzi o tamtego pana i instytucję pod jego kierownictwem, to nasuwają mi się jedynie wulgaryzmy.
Jeśli takie standardy są w Niemczech, to nasuwa się pytanie dlaczego Commerzbank (mbank) nie stosuje ich w pl. Bo widocznie nie musi, więc nie chce. Więc albo powinien to wyregulować KNF, albo rynek. ING zrobił krok w dobrym kierunku w tej kwestii i jeśli klient przy wyborze oferty będzie się kierował tym dodatkowym kryterium, to nie wybierze mbanku.


pepto napisał(a):

> Jeśli takie standardy są w Niemczech, to nasuwa się pytanie
> dlaczego Commerzbank (mbank) nie stosuje ich w pl. Bo widocznie nie
> musi, więc nie chce.

Myślę, że problem jest z grupy tych jak np.: dlaczego parówki Tesco w GB mają 42% mięsa wieprzowego a w Polsce 39% i do tego są droższe niż na wyspach? Zwykle tłumaczą to tak: "zróżnicowanie produktów zastosowano z uwagi na lokalne przyzwyczajenia konsumentów oraz podejście do smaków wynikające z różnic kulturowo–terytorialnych".


W dużej mierze tak jest. Zwolennicy wprowadzania u nas zagranicznych rozwiązań widza tylko te korzystne dla klienta, ale innych juz nie dostrzegają, jak np. Auslandeinsatzgebuehr, czy dolny limit wypłaty z bankomatu na poziomie 50€. Juz widzę te wrzaski gdyby u nas nie mozna było wypłacić z bankomatu mniej niż 50 zł. I to bynajmniej nie tak, ze jest jakaś prowizja, nie, po prostu bank wprowadza dolny limit i koniec. Tak tez wyglada niemiecka bankowa rzeczywistość. Dlaczego ma to regulować KNF? Tylko dlatego, ze polski konsument jest zbyt wygodny, zeby w razie problemu ruszyć cztery litery i zaprotestować jak Amerykanie? Skoro taki wygodny, to powinien bulic za swoje wygodnictwo.


Rozmawiamy tutaj o procedurze rozpatrywania reklamacji. Trudno stwierdzić, czy ograniczenia, o których wspominasz mają związek z samym bezpieczeństwem środków, czy może chodzi o ograniczenie obrotu gotówkowego. A może jedno i drugie. Nie ma też powodu aby nie korzystać i wzorować się na wybranych sensownych rozwiązaniach, pomijając te mniej sensowne.
Nie uważam ING za bank wyjątkowej troski o klienta, ale skoro wprowadzili taki sposób rozpatrywania reklamacji to znaczy, że jest to do udźwignięcia przez bank.


ssak napisał(a):
> jak np. Auslandeinsatzgebuehr, czy dolny limit wypłaty
> z bankomatu na poziomie 50€. Juz widzę te wrzaski gdyby u nas nie
> mozna było wypłacić z bankomatu mniej niż 50 zł. I to bynajmniej
> nie tak, ze jest jakaś prowizja, nie, po prostu bank wprowadza dolny
> limit i koniec.
> Tak tez wyglada niemiecka bankowa rzeczywistość.

Przecież u nas już praktycznie tak jest, przy czym oczywiście nie zablokowali mniejszych wypłat tylko wprowadzili za nie opłaty, no bo trzeba przecież i na tym zarobić. Ja mam tak w Eurobanku, przy czym limit to 100 PLN, więc biorąc poprawkę na zarobki w Niemczech min. 3-4 do 1 w stosunku do tego co w Polsce wychodziłoby dla Niemca jakieś 75-100€. Pytanie, czy Niemcy potulnie by przyjęli możliwość wypłat poniżej 50€, ale z prowizją? Pytanie czy ktoś by im coś takiego chciał wprowadzić.


> Dlaczego ma to regulować KNF? Tylko dlatego, ze polski konsument jest
> zbyt wygodny, zeby w razie problemu ruszyć cztery litery i
> zaprotestować jak Amerykanie? Skoro taki wygodny, to powinien bulic
> za swoje wygodnictwo.

A Niemcy musieli protestować, żeby mieć taki standard jak mają? Mnie wydaje się że chodzi jednak o coś innego.



Hmmm, w euronecie bardzo długo nie można było wypłacić mniej niż 50zł, bo nie ładowali mniejszymi banknotami, w sumie to trudno powiedzieć, co ich skłoniło do ładowania 20zł - kiedyś prowadzili taką kampanię "wypłacaj małe kwoty" i chyba niezła z tego powodu była scysja z bankami.

A z kolei żeby daleko nie szukać to w mBąku wypłaty kartami są darmowe tylko dla 100+zł, mniej to prowizja. Jedynie blik został darmowy i to dla większej liczby bankomatów niż karty.
A w takiej oranżadzie, prowadzonej przez ten sam bank, wypłaty na dowolną sumę darmowe we wszystkic bankomatach.


drutkow1 napisał(a):
> Hmmm, w euronecie bardzo długo nie można było wypłacić mniej niż
> 50zł, bo nie ładowali mniejszymi banknotami, w sumie to trudno
> powiedzieć, co ich skłoniło do ładowania 20zł -
>
> A w takiej oranżadzie, prowadzonej przez ten sam bank, wypłaty na
> dowolną sumę darmowe we wszystkic bankomatach.

Na ofertę Orange zapewne ma wpływ sam operator.
Dla testów plastiku envelo wczoraj wypłaciłem z euronetu 20 zł, bo była opcja: 20 zł bez potwierdzenia


pepto napisał(a):

> obrotu gotówkowego. A może jedno i drugie. Nie ma też powodu aby
> nie korzystać i wzorować się na wybranych sensownych
> rozwiązaniach, pomijając te mniej sensowne.

Sensowne, ale dla kogo? Zwykła mentalność Kalego, nic więcej.


Prem napisał(a):
> ssak napisał(a):
> > jak np. Auslandeinsatzgebuehr, czy dolny limit wypłaty
> > z bankomatu na poziomie 50€. Juz widzę te wrzaski gdyby u nas
> nie
> > mozna było wypłacić z bankomatu mniej niż 50 zł. I to
> bynajmniej
> > nie tak, ze jest jakaś prowizja, nie, po prostu bank wprowadza
> dolny
> > limit i koniec.
> > Tak tez wyglada niemiecka bankowa rzeczywistość.
>
> Przecież u nas już praktycznie tak jest, przy czym oczywiście nie
> zablokowali mniejszych wypłat tylko wprowadzili za nie opłaty, no bo
> trzeba przecież i na tym zarobić. Ja mam tak w Eurobanku, przy czym

No popatrz, a ja w Millenium nie mam czegoś takiego, wypłacam za friko gdzie chcę.

> limit to 100 PLN, więc biorąc poprawkę na zarobki w Niemczech min.
> 3-4 do 1 w stosunku do tego co w Polsce wychodziłoby dla Niemca
> jakieś 75-100€. Pytanie, czy Niemcy potulnie by przyjęli
> możliwość wypłat poniżej 50€, ale z prowizją?

Nie przyjęliby, bo Niemcy nie lubią dodatkowych opłat.
Czy Tobie ktoś każe cokolwiek potulnie przyjmować? Jest wolność wyboru, głosuj nogami, a nie czekaj jak księżniczka w wieży.

> Pytanie czy
> ktoś by im coś takiego chciał wprowadzić.

Chciał, ale wybrał inne rozwiązanie.

>
>
> > Dlaczego ma to regulować KNF? Tylko dlatego, ze polski konsument
> jest
> > zbyt wygodny, zeby w razie problemu ruszyć cztery litery i
> > zaprotestować jak Amerykanie? Skoro taki wygodny, to powinien
> bulic
> > za swoje wygodnictwo.
>
> A Niemcy musieli protestować, żeby mieć taki standard jak mają?
> Mnie wydaje się że chodzi jednak o coś innego.

Zapewniam Cię, że nie chciałbyś takich warunków jakie serwują swoim klientom niemieckie banki.


drutkow1 napisał(a):
> Hmmm, w euronecie bardzo długo nie można było wypłacić mniej niż
> 50zł, bo nie ładowali mniejszymi banknotami, w sumie to trudno
> powiedzieć, co ich skłoniło do ładowania 20zł - kiedyś

Wszystko zależy od lokalizacji. W miastach typu Radom od początku pakowali 20 zł, w Warszawie 20 zł w Euronecie to rzadkość.
Generalnie decyduje rynek. Bankomat ma ograniczenie liczby banknotów, którą się go ładuje, jeśli ludzie wypłacają po kilkaset złotych to na wałek im 20? Jeśli bankomat stoi tam, gdzie pieniędzy na kontach mniej, to i kwoty wypłat mniejsze.