powrótPowrót do strony głównej forum

Euronet ogranicza kwotę wypłaty

Sprawa sprowadza się do ograniczenia maksymalnej kwoty wypłaty z bankomatu do 1k pln.
https://www.bankier.pl/wi...

Inna sprawa, to że kiedyś chcąc wypłacić kilka tysiaków nigdy nie udało się jednorazowo więcej wypłacić niż 1.5k.

Pozdr
k


Czyli wypłata 2x1000 zł = 2x 1,30 zł dla Euronetu a jednorazowa wypłata 2000 zł = 1,30 zł ? Na tym polega ta optymalizacja ? To zaraz mBank wprowadzi kolejne opłaty.


Niestety widzę to trochę w kategoriach teorii spiskowej. Chyba chodzi o to, żeby nie było runu na banki w razie jakiegoś kryzysu. Moja teoria potwierdzi się, jeżeli za Euronetem pójdą inni operatorzy, zwłaszcza banki. Ciekaw jestem, czy podobne ograniczenia w maszynach Euronetu są lub będą planowane w innych krajach EU. W kwietniu korzystałem z ich bankomatu we Włoszech i żadnych komunikatów o ograniczeniach nie widziałem.
Inny możliwy powód, to zniechęcanie i/lub utrudnianie ludziom dostępu do gotówki i pośrednio zmuszenie ich do korzystania z kart. W przypadku debetówek, jest to złoty interes dla banków, bo rachunki bieżące mają zerowe oprocentowanie.

Pozdr
k


Coś przesadzasz, jedna wypłata to minuta, dwie to 2 minuty. Kolejka z tyłu stoi? No, chyba że w kolejce stoi Lobo, a nad autokasą jest napis "2 transakcje na klienta" ;>
Euronet kombinuje jak zwykle, to kolejna akcja "wypłacaj małe kwoty", będzie mała wojna z bankami - patrząc jednak na polskich klientów obstawiam, że wygrają banki.
Np. pekao daje 2 wypłaty w obcych bankomatach miesięcznie - teraz może to być za mało na wypłatę średniej pensji.
A może mają zamiar wprowadzić nowy typ bankomatu z mniejszą szczeliną (tz. dlatego, że cały będzie mniejszy)? Albo ładować tylko 50-tki i ew. 20-stki?
Ciekawe swoją drogą, ile % gotówki w obiegu to Jagiełły, Zygmunty i Sobiescy? Myślę, że na zielone sporo przypada. Ostatnio czytałem, że w USA chyba 80% (wartościowo, nie ilościowo) to 100$-ki - co pokazuje, do czego używa się gotówki.
A w Indiach rok temu zdelegalizowali z dnia na dzień dwa nominały stanowiące w sumie 80% gotówki (w miliardowym kraju) - ale się działo...


kayoo napisał(a):
> Inny możliwy powód, to zniechęcanie i/lub utrudnianie ludziom
> dostępu do gotówki i pośrednio zmuszenie ich do korzystania z kart.
> W przypadku debetówek, jest to złoty interes dla banków, bo
> rachunki bieżące mają zerowe oprocentowanie.
>
> Pozdr
> k

Tylko jaki w tym interes dla Euronetu ?


xplo napisał(a):
> kayoo napisał(a):
> > Inny możliwy powód, to zniechęcanie i/lub utrudnianie ludziom
> > dostępu do gotówki i pośrednio zmuszenie ich do korzystania z
> kart.
> > W przypadku debetówek, jest to złoty interes dla banków, bo
> > rachunki bieżące mają zerowe oprocentowanie.
> >
> > Pozdr
> > k
>
> Tylko jaki w tym interes dla Euronetu ?

Byłem nie dość precyzyjny. W tym przypadku chodziło mi o ATMy należące do banków. Zakładając pesymistycznie, że jest to początek ogólnego trendu.

Pozdr
k


kayoo,
wyjaśnienie jest bardzo proste. Po obniżeniu stawki od każdej wypłaty z 3,50 zł do 1,30 zł, Euronet wymyśla różne rzeczy by zwiększyć liczbę wypłat:
- dając opcję szybkiej wypłaty 50 zł bez wydruku potwierdzenia
- obniżając maksymalną kwotę wypłaty

Banki oferujące bezpłatne wypłaty z bankomatów, w odpowiedzi zaczęły wprowadzać do cennika kary za wypłaty poniżej 100 zł.


A tak szczerze, ilu z was tak czesto wypłaca ponad 1000 zł gotówka, ze taki ból wam powstał? Ciekawe, ze równie wiele emocji wzbudzają tematy o nie używaniu w bankomatach małych nominałów. To w końcu się zdecydujcie, czy wypłacacie wielkie tysiące i wtedy bankomaty powinny zawierać głownie 200 i 500, czy raczej drobne i wtedy zależy wam na 10 i 20.


ssak napisał(a):
> A tak szczerze, ilu z was tak czesto wypłaca ponad 1000 zł gotówka,
> ze taki ból wam powstał? Ciekawe, ze równie wiele emocji wzbudzają
> tematy o nie używaniu w bankomatach małych nominałów. To w końcu
> się zdecydujcie, czy wypłacacie wielkie tysiące i wtedy bankomaty
> powinny zawierać głownie 200 i 500, czy raczej drobne i wtedy
> zależy wam na 10 i 20.

Korzystam z bankomatu 4 - 5 razy do roku i połowa z tego to właśnie wypłaty wysokokwotowe. Być może nie jestem typowym użytkownikiem. Opisane powyżej posunięcie w wariancie A można zignorować, co sugerujesz, a w wariancie B można potraktować jako mały krok, ale jednak, w kierunku ubezwłasnowolnienia klienta i ograniczenia dysponowania jego własnymi pieniędzmi.

Pozdr
k


Cały problem wynika po części z tego, że szczególnie na naszym rynku ścierają się dwa skrajnie odmienne podeścia do bankowości. Jedno, że to po prostu czysto rynkowa działalność usługowa a drugie, że to misja i odpowiedzialność "społeczna" oraz instytycje zaufania publicznego. Oczywiście stosuje się dane podejście zależnie od potrzeb- ale zawsze tak, żeby to konsument i przedsiębiorca dostał w tylną część ciała najbardziej.

Przeregulowanie i micro-management rządowy + szereg innych regulacji wymuszających korzystanie z bankowości świadczy o tym drugim. A jednocześnie przechodzimy łatwo do porządku dziennego nad tłumaczeniami "prawa rynku, niech robią z cenami co chcą". Wspominam o tym zawsze.
Nie rozumiem, czemu w takim układzie nie powstanie u nas nieformalny model brytyjski- a może rząd powinien dorzucić jeszcze jedną regulację, to istniejącego już pierdyliarda i wymusić istnienie realnie użytecznych i bezpłatnych rachunków podstawowych?
A w nich np. możliwość bezprowizyjnego, jednorazowego wycofania całości środków do kwoty np. 100 000EUR (równowartość pokrycia BFG miałaby sens) w sposób określony przez bank. I tak np. w ramach takiej dyspozycji bank miałby obowiązek znieść prowizje z tym związane, a za to klient musiałby z takiej dyspozycji skorzystać i zamknąć rachunek. Banki bez obsługi kasowej miałyby obowiązek zapewnić bezprowizyjne wypłaty z bankomatów w tym zakresie.
Siedzą (p)osły w komisjach to niech myslą dokładnie, jak to rozwiązać "sprawiedliwie", ale chociaż raz może z korzyścią dla klientów.

Euronet jako podmiot niezależny zasadniczo owszem, robi co chce i motywacją na 99,9% jest własnie zabawa w kota i mysz z bankami.
Jednak uwagi Kayoo odnośnie utrudnienia dostępu do gotówki są najbardziej uzasadnione.
Za dwa lata z Euronetów będziemy wypłacali bezprowizyjnie tylko w dni parzyste, między 14:00 a 14:30 i wyłącznie kwoty między 200 a 300zł.


michal_kow napisał(a):
> Nie rozumiem, czemu w takim układzie nie powstanie u nas nieformalny
> model brytyjski- a może rząd powinien dorzucić jeszcze jedną
> regulację, to istniejącego już pierdyliarda i wymusić istnienie
> realnie użytecznych i bezpłatnych rachunków podstawowych?
> A w nich np. możliwość bezprowizyjnego, jednorazowego wycofania
> całości środków do kwoty np. 100 000EUR (równowartość pokrycia
> BFG miałaby sens) w sposób określony przez bank. I tak np. w ramach
> takiej dyspozycji bank miałby obowiązek znieść prowizje z tym
> związane, a za to klient musiałby z takiej dyspozycji skorzystać i
> zamknąć rachunek. Banki bez obsługi kasowej miałyby obowiązek
> zapewnić bezprowizyjne wypłaty z bankomatów w tym zakresie.
> Siedzą (p)osły w komisjach to niech myslą dokładnie, jak to
> rozwiązać "sprawiedliwie", ale chociaż raz może z korzyścią dla
> klientów.
>
Przy takich pomysłach proponuję jeszcze zanucić dumny hymn komunistów z okresu domowej wojny hiszpańskiej: "Avanti populos...".
Zawsze możesz uruchomić fintech z siecią bankomatów i udostępnić nam za free ;-)

Po za tym ogólnie:
Euronet kasuje banki ryczałtowo za każdą operację, więc chce zwiększyć sztucznie ilość operacji.

Też wypłacam kilkakrotnie w miesiącu większe kwoty ale zawsze dzielę przy wypłacie na mniejsze kwoty np. po 2 tys. - taka trauma po maszynach mbanku...
Na moje szczęście, nie muszę korzystać z euronetu bo mam w pobliżu maszyny ing i millka - komfortowo bo w przedsionkach placówek bankowych.
Nie korzystam z wypłat 50 czy 20 zł. I w dywagacji na temat małych kwot nie narzekaliśmy a jedynie rozmawialiśmy o różnych nominałach w różnych maszynach tej samej sieci.