powrótPowrót do strony głównej forum

Karta dodatkowa i Google Pay

Witam,

Posiadam rachunek karty kredytowej MasterCard Miles and More Premium. Mam wydaną kartę główną dla siebie oraz kartę dodatkową dla żony. Niestety przy próbie dodania karty dodatkowej do Google Pay w telefonie żony otrzymuję błąd z informacją aby zwrócić się do wystawcy karty. Po rozmowie z infolinią okazało się, że posiadacz karty dodatkowej ma pełnomocnictwo szczególne które jest przeszkodą do korzystania z tej karty w usłudze Google Pay. Aby umożliwić korzystanie z usługi musiałbym odwołać ten typ pełnomocnictwa, zlikwidować kartę dodatkową, przyznać żonie inny typ pełnomocnictwa (rodzajowe) i wystąpić o nową kartę...

Pytanie brzmi jaki jest sens takich obostrzeń? Skoro żona ma plastik wydany za moją zgodą czemu miałaby nie móc korzystać z Google Pay? Jakie zasady bezpieczeństwa łamie bądź jakie przekroczenie uzyskanego pełnomocnictwa umożliwia ten sposób wykonywania płatności? Czy jest szansa aby znieść to dziwne ograniczenie w najbliższym czasie? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam
Wojtek


Niezłe :)
Zastanawiam się tylko, czy uznać to za kolejny wymysł mPartyLine czy też w mBąku (a może nie tylko w mBąku, tylko jest to powszechna sprawa?) są (minimum) 2 rodzaje dodatkowych kredytówek - jeden nie pozwalający na korzystanie z google pay, a drugi pozwalający?
Ciekawe, czy ten drugi rodzaj wprowadzili po pojawieniu się google pay?
I dlaczego (choć to pewnie problem mentalny) trzeba najpierw zlikwidować starą kartę, żeby wydać nową?
Historia ma perspektywy rozwojowe - chyba że to czyste antycypowanie ;>

A z rad - dodaj w telefonie żony Twoją (główną) KK i będzie spokój. google pay i tak wygeneruje nową kartę wirtualną. Pewnym problemem może być tylko to, że transakcje żony robione telefonem będą pomieszane z Twoimi - robionymi kartą oraz telefonem.
Nie wiem, jak jest na wyciągu z mB - czy podawana jest informacja, że transakcja jest wykonana kartą wirtualną - i którą - gdyby to info było, to już nie byłoby tak upierdliwie.

PS.: Aha, zadzwoń jeszcze raz na mPartyLine, jest szansa, że otrzymasz inną odpowiedź (tak bywa nawet w citi). Wydaje mi się, że mLinka pomieszała sprawy kredytówek oraz debetówek - bo to z debetówkami - czy właściwie z kontami - są pełnomocnictwa szczególne (czyli że pełnomocnik dostaje jedynie kartę do rachunku) oraz rodzajowe (pełnomocnik dostaje pełnię praw do rachunku - bodajże).


Hej,
Z odpowiedzi z mLinii wychodzi, że to nie wina samej karty ale jej powiązania z kontem i właśnie pełnomocnictwa (więc nie ma dwóch rodzajów kart). Odnośnie Twojego "ps": karta kredytowa to teoretycznie plastik do konta. I żona do mojego konta karty kredytowej na pełnomocnictwo szczególne i wydany na tej zasadzie plastik. To pasuje też do schematu zwykłego konta + debetówka. Ale zadzwonię raz jeszcze się upewnić.

Kartę trzeba unieważnić bo nie można "upgradować" poziomu pełnomocnictwa. Więc najpierw trzeba odwołać stare (co spowoduje unieważnienie karty) aby nadać nowe (i zawnioskować o kartę)...

Oczywiście pomyślałem o dodaniu mojej karty do jej Google Pay. Niestety karty są dzielone jedynie według numeru na plastiku, nie ma oddzielenia kart wirtualnych i rzeczywistych. Tak więc będzie pomieszane. To jeszcze można by przeżyć gdyby nie fakt, że każdorazowa transakcja Google Pay'em żony będzie mi pokazywała monit o transakcji w aplikacji mBanku na moim telefonie :) O ile swoje transakcje chce widzieć żeby wiedzieć, że wszystko poszło ok to śledzenie żony mi niepotrzebne. A i przez pierwszy miesiąc wyższe ciśnienie bo zanim zajarze, że to transakcja żony już będę myślał, że ktoś mi kartę podprowadził...

Może ktoś z mBanku się wypowie skąd takie ograniczenia i co z tym można zrobić oprócz długotrwałej procedury opisanej w poprzednim poście.

Dziękuję i pozdrawiam
Wojtek


Daj koniecznie znać o tym, jak się sytuacja będzie rozwijała - trudno mi uwierzyć (choć może nie ma co wierzyć, tylko należy sprawdzić w regulaminie) - w przypadku oczywiście kart kredytowych (niezależnie od tego, że są to plastiki do konta - ale mogą być - i często są - traktowane inaczej - z przyczyn mentalno-historycznych) - że mogą być te dwa rodzaje pełnomocnictwa - a szczególnie, że może istnieć pełnomocnictwo "pełne" (czy też zwane "rodzajowym").
Ale może tak jest - albo to jakaś magicznie specjalna zdolność (wymysł?) mBąka.

A czy nikt z forumowiczów nie próbował dodawać do google pay KK dodatkowej z mBąka - czy też dodatkowej KK z innego banku?
Ja mogę spróbować z KK żaby (bzwbk) - bo z citka mam visę, a dla visy nie ma u nich gp (jest tylko dla mc), zaś db nie ma w ogóle gp.
Ew. powtórzenie pytanie o próbę dodawania do gp - ale debetówki dla pełnomocnika - osobno rodzajowego i szczegółowego.


No i pewnym sensie drutkow1 masz racje - co konsultant to inna wersja... Przed chwilą rozmawiałem z mLinią i tym razem otrzymałem informację, że nie uda się tego zrobić z uwagi na to, że do rachunku karty kredytowej jest już przypisany w Google Pay jeden plastik (mój, główny). W takiej sytuacji dodanie drugiego u innego użytkownika jest niemożliwe. Więc już nie kwestia pełnomocnictwa a ograniczenie ilości podpiętych kart do rachunku KK via Google Pay. Wydaje mi się to absurdalne więc chyba będę musiał zadzwonić jeszcze raz - a nuż pojawi się kolejne wytłumaczenie tego faktu ;)

A może po prostu ktoś z ekipy mBanku sprawdzi i poinformuje mnie ostatecznie czemu dodatkowa karta jest "upośledzona" i nie mogę jej podpiąć pod Google Pay. No i jakie mamy rozwiązanie tego problemu.

Dziękuję i pozdrawiam
Wojtek


Zabawa z mPartyLine może być ciekawa - oczywiście jeśli masz darmowy/ryczałtowy telefon - jak widać naprawdę mają bogatą wyobraźnię.
Jeśli chcesz coś więcej niż zabawę, to trzeba dzwonić przed 16, wtedy są lepsi pracownicy na słuchawce, a do tego w głębi sali siedzi taki guru, który ich w trudnych przypadkach oświeca.
Ale jednocześnie poleciłbym próbę poszukania prawdziwej przyczyny oraz sensownego rozwiązania, czyli złożenie reklamacji - to trafia do takich jeszcze nieco lepszych pracowników, którzy mają jakieś pojęcie o funkcjonowaniu banku, a nie jedynie bujną wyobraźnię.
Najłatwiej mailem - jak to zrobić dobrze masz opisane tutaj https://www.mbank.pl/pomo...
Jedynie nie daj się zbyć - mi się to ostatnio przydarzyło w oranżadzie - odpowiedzią, że przez maila to nie ma możliwości sprawdzenia i trzeba dzwonić - ale pomogło (i to w dwóch przypadkach, to samo musiałem napisać jako ja i jako teściowa - a sprawa dotyczyła tego samego błędu) przesłanie linku do tej strony (czy też odpowiednika oranżadowego) i reklamację przyjęli - i nawet załatwili sprawę i nawet oddali więcej odsetek niż się należało ;)


Tak więc postanowiłem złożyć reklamację - dam znać jaki będzie jej rezultat. Z ciekawostek - podczas rozmowy padła trzecia wersja tłumaczenia. Konsultantka sugerowała, że to z powodu tego, że żona nie ma identyfikatora klienta i nie używa aplikacji mBanku (pomijam fakt, że do jej instalacji nie jest wymagany identyfikator). Także do dodania karty do Google Pay identyfikator/aplikacja nie jest potrzebna. Identyfikatora nie ma, gdyż jak została poinformowana przez bank w przypadku pełnomocnictwa szczególnego i braku innych własnych produktów w banku takiego identyfikatora nie otrzyma. Dopiero wzmianka o dwóch poprzednich kontaktach i dwóch innych wersjach ze strony konsultantów mBanku przekonały Panią do przyjęcia reklamacji ;) Swoją drogą instalacja aplikacji też nie przechodzi - po wprowadzeniu kodu dostarczonego głosowo wywala błąd. Czyli w którą stronę nie próbować nic z tego...

ps. kiedyś na tym forum byli przedstawiciele banku i pomagali w rożnych problemach - czy teraz to już tak nie działa?

pozdrawiam
Wojtek


No i historia zatacza koło, poniżej odpowiedź mBanku na reklamację.

Dzień dobry,

przykro nam, lecz nie udostępniamy możliwości dodania karty wydanej pełnomocnikowi szczególnemu do Google Pay.

W imieniu zespołu mBanku
Tomasz
Inspektor bankowy

Czyli jednak z jakiegoś powodu "się nie da"...


No i historia zatacza koło, poniżej odpowiedź mBanku na reklamację.

Dzień dobry,

przykro nam, lecz nie udostępniamy możliwości dodania karty wydanej pełnomocnikowi szczególnemu do Google Pay.

W imieniu zespołu mBanku
Tomasz
Inspektor bankowy

Czyli jednak z jakiegoś powodu "się nie da"...


To może wszystko kręci się w kółko? Nie da się dodać bo nie ma numeru klienta bo ma pełnomocnictwo szczególne a jak będzie rodzajowe to może numer klienta się pojawi i może się uda wszystko załatwić. Sugeruję abyś odpowiedzi na tą reklamację zadał takie pytanie żebyś nie wywracał wszystkiego a potem się okaże że i tak to nic nie warte...


Chyba nie mam na to czasu i nerwów... Nie chcą żebyśmy mieli więcej szans na wydanie kasy - trudno. Dziwi mnie tylko, że w banku który szczyci się taką nowoczesnością coś takiego stanowi problem nie do przejścia. A przynajmniej bez wywracania wszystkiego, jak to ująłeś.