powrótPowrót do strony głównej forum

Google Pay czy warto?

Witam wszystkich

Macie zapewne już sporo doświadczeń w użytkowaniu PG i chciałbym z nich skorzystać, zastanawiam się nad uruchomieniem tej usługi z uwagi na wiele plastików w portfelu.Jak z szeroko rozumianym bezpieczeństwem w realu, jaka sytuacja w przypadku chargeback etc? Martwi mnie też to, że google i tak przez androida ma dużo danych o mnie, z kartami bankowymi to już praktycznie full.
Trochę info jest ukrytych w starych wątkach ale chciałbym to zebrać do kupy w jednym.

z góry dziękuję
pozdrawiam
pepto


Haha, Здравствуйте, Пепто!

Co konkretnie chcesz wiedzieć? Używam dość ostro Android/Google Pay od ponad roku. W Polsce żaden plastik nie opuszcza portfela- o ile tylko jest obsługiwany przez Google Pay.
Z punktu widzenia formalnego, to Google Pay działa po prostu jak każda jedna karta zbliżeniowa. Zagrożenia są +/- takie same. Procedury działają tak samo jak dla normalnych plastików.

Sama apka jest bardzo wygodna. Wybieranie (nie-domyślnej) karty do jednorazowej płatności lub zmiana domyślnej - łatwe, szybkie.
Ostatnio zrobili tak, że- niestety- do większych płatności trzeba odblokować telefon... już po przyłożeniu do terminala. Nawet jeśli dopiero co go odblokowałeś i np. przykładasz odblokowany. Mniej wygodne, chociaż do zrobienia.


A ile to jest "do większych płatności"?
Póki co zapłaciłem raz w biedronku, 49,92zł, było bez pinu i wystarczyło wybudzić. I dostałem 20zł od mBąka ;>
Zaś nie podoba mi się, że karta z biedronka na tablecie (7", 1920*1080) wyświetla numer i kod kreskowy, a na telefonie z citka (4,5", 854*480) pokazuje tylko numer, do kitu to ;(
Ciekawe, jak się tym płaci w aplikacjach - testował ktoś, wygodniej niż "zwykłą" kartą? Np. czy jest 3D-Secure (oczywiście dla kart, które mają dla plastiku)?


Chwale sobie GP i płacę często. Wygodne w internetach :-) na Allegro 3DSecure nie był wymagany (chociaż kurde nie pamietam na pewno jak się głębiej zastanowię). Przy płatności kartą normalnie był. Karta citka.


michal_kow napisał(a):
> niestety- do większych płatności trzeba
> odblokować telefon... już po przyłożeniu do terminala. Nawet
> jeśli dopiero co go odblokowałeś i np. przykładasz odblokowany.
> Mniej wygodne, chociaż do zrobienia.
>

Większych czyli jakich? Nie spotkałem się z czymś takim do tej pory.


blindoln napisał(a):
> michal_kow napisał(a):
> > niestety- do większych płatności trzeba
> > odblokować telefon... już po przyłożeniu do terminala. Nawet
> > jeśli dopiero co go odblokowałeś i np. przykładasz odblokowany.
> > Mniej wygodne, chociaż do zrobienia.
> >
>
> Większych czyli jakich? Nie spotkałem się z czymś takim do tej
> pory.

I to jest dobre pytanie, bo tak do mniej więcej 2-3 miesięcy wstecz ja też się z tym nie spotkałem. Teraz co-któraś transakcja tak "na oko" od 100-150zł wzwyż prosi o odblokowanie telefonu. Na terminalu jest "spójrz na ekran telefonu", a na telefonie prośba o PIN albo przyłożenie palca. Tak- znów na oko- do listopada / grudnia tak nie było wcale.

U mnie występuje to zarówno przy debetówce Citi Priority jak i przy KK M&M mBanku i nie zauważyłem, żeby któraś wymuszała to częściej lub rzadziej.
Za to nie zdarzyło się, żeby transakcja nie-PINowa to zrobiła.

Podczas dwóch wizyt w USA w 2017 korzystałem też z karty Alior Kantor USD wszędzie tam, gdzie akceptowano zbliżeniówki- czyli stosunkowo niewiele miejsc- bez żadnych kłopotów.

Co do płatności wirtualnych, szeroko pojętych- no jest wygodniej, siłą rzeczy, bo nie trzeba numerów przeklepywać ani zapamiętywać w przeglądarce. Z drugiej strony przy kilku kartach wymaga skupienia to, żeby na pewno wybrać tę dobrą.


Dzięki serdeczne za wymianę informacji.
A jak z chargeback - do kogo z taką ewentualną procedurą - do GP czy normalnie do banku?
Czy obroty z GP wliczane są w obroty samych plastików zwalniających z opłat?
Z punktu szeroko rozumianego bezpieczeństwa - GP jest bezpieczniejsze w ochronie danych i fraudu od użycia karty, czy tak samo?

pozdrawiam
pepto


pepto napisał(a):
> Dzięki serdeczne za wymianę informacji.
> A jak z chargeback - do kogo z taką ewentualną procedurą - do GP
> czy normalnie do banku?
> Czy obroty z GP wliczane są w obroty samych plastików
> zwalniających z opłat?
> Z punktu szeroko rozumianego bezpieczeństwa - GP jest bezpieczniejsze
> w ochronie danych i fraudu od użycia karty, czy tak samo?
>
> pozdrawiam
> pepto


chargeback - z tego co mi wiadomo dokładnie to samo co płatność kartą, reklamacja oczywiście do banku.
obroty się wliczają do wszystkich programów partnerskich, warunków prowadzenia kart bezpłatnie - przynajmniej w citku.


pepto napisał(a):
> Dzięki serdeczne za wymianę informacji.
> A jak z chargeback - do kogo z taką ewentualną procedurą - do GP
> czy normalnie do banku?
> Czy obroty z GP wliczane są w obroty samych plastików
> zwalniających z opłat?

Zasadniczo GP/AP to tylko platforma/nośnik/proxy dla Twojej normalnej karty- takie było założenie od początku.

Zarówno w mBanku, Aliorze jak i w Citi (i podejrzewam, że w każdym innym, który to udostępnia) regulamin działa identycznie jak w przypadku plastiku. Oczywiście przez tak długi czas sprawdziłem koronnie kręcenie obrotu do promocji/zwolnienia z opłat.
Chargebacku nie i obym nigdy nie musiał, ale nie przewiduję żadnych problemów.

> Z punktu szeroko rozumianego bezpieczeństwa - GP jest bezpieczniejsze
> w ochronie danych i fraudu od użycia karty, czy tak samo?

W czystej teorii- bezpieczniejsze. Gusta najwybredniejszych paranoików powinny zostać zaspokojone.

* Każda- przynajmniej fizyczna- transakcja jest tokenizowana + generowany jest VAN, zatem sklep na slipie nie ma dostępu do faktycznego numeru
fizycznej karty.

* W internetowych to szkoda bić leżącego czyli transakcje z użyciem numeru... ale z kolei ja się takowych i tak nigdy nie bałem i chętnie będę nadal wklepywać numer nawet jeśli GP się upowszechni w tym kanale.

* Telefon jak widać krzyczy czasem o odblokowanie biometrią albo PINem, więc w razie zgubienia teoretycznie lekko niższe szanse na żabkowe złodziejskie zakupy... ale zasadniczo na telefon trzeba "uważać" tak jak na plastik. W razie zgubienia, zastrzec można całą kartę albo odłączyć od GP- kolejna zaleta, że nie trzeba zastrzegać całości.

* Tu już fantazjuję, ale chyba z dwojga trudnego to trudniej zgubić smartfona niż kartę. Większy i bardziej się o niego dba ;)

* Można wreszcie wyłączyć NFC w telefonie w sytuacji, kiedy nie planuje się dłuższy czas nim płacić, co całkowicie eliminuje ryzyko w razie kradzieży. Tak- wierzę w siłę zabezpieczeń PINowo / biometrycznych i szyfrowania pamięci w nowoczesnych smartfonach. :)


Co do bezpieczeństwa - czy to netowego czy w sklepach - zaletą dla paranoików może być też to, że do każdej transakcji można mieć nowy numer karty - wystarczy po każdej zapłacie kartę z GP usunąć oraz dodać na nowo - trwa to może 10s (bo google numer karty i dane posiadacza ma zapamiętane, trzeba uzupełnić tylko datę ważności i CVC2/CVV2 oraz zaakceptować regulamin) i gotowe - nikt z poprzedniego numeru już nie skorzysta, traktowane jest to (chyba) jak zastrzeżenie poprzedniej karty wirtualnej.


michal_kow napisał(a):
> I to jest dobre pytanie, bo tak do mniej więcej 2-3 miesięcy wstecz
> ja też się z tym nie spotkałem. Teraz co-któraś transakcja tak
> "na oko" od 100-150zł wzwyż prosi o odblokowanie telefonu. Na
> terminalu jest "spójrz na ekran telefonu", a na telefonie prośba o
> PIN albo przyłożenie palca. Tak- znów na oko- do listopada /
> grudnia tak nie było wcale.

Okej. Do tej pory nie miałem takich problemów (a płacę zawsze z Android/Google Pay odkąd jest dostępny w mBanku), lecz dziś, na 5 płatności kartą, w dwóch przypadkach wystąpiła opisywana przez Ciebie prośba o dodatkową autoryzację tj. odblokowanie na telefonie i ponowne przyłożenie telefonu do terminala.

W obu przypadkach miałem ekran odblokowany. W pierwszym dotyczyło to transakcji na 79 zł w sklepie odzieżowym. W drugim przypadku transakcja była na - uwaga - 44 zł w McDonald's. :/ Upierdliwe strasznie.