powrótPowrót do strony głównej forum

Student i konto maklerskie

Witam,

jestem studentem i chce zacząć grać na giełdzie. Chcę otworzyć rachunek inwestycyjny w mBanku a dokładnie eMakler, chce się was zapytać czy z kwotą 500-1000 zł mam co startować i czy jest szansa aby człowiek kompletnie zielony w tej dziedzinie, który dopiero pogłębia się w tym, jest w stanie wyciągnąć 100-200 zł miesięcznie ?


Szansa jest, ale nikła. 100 zł zysku przy kapitale 1000 zł to 10%. I Ty chciałbyś osiągać stopę taką stopę zwrotu miesięcznie? Rocznie daje to ponad 300%, a takimi wynikami mało kto może się pochwalić. Musisz się też liczyć z tym, że możesz nie tylko nie zarobić, ale też stracić.


To co mi radzicie ? Warto założyć to konto i spróbować? A dajmy na 2-3 miesiące taki zysk jest opłacalny ?


Napisz, co i gdzie studiujesz i na którym roku, to będzie można łatwiej doradzić. A, i gdzie zdałeś maturę... ?


Wyższa Szkoła Komunikacji i Zarządzania w Poznaniu, I rok , Informatyka a matura to Zespół Szkół Technicznych w Kole - technik informatyk. Utrzymanie to rodzice, ale potrafię sporo, sporo odłożyć samemu - jeżeli chce ofc. ; )


Albo jeszcze myślę też o Forexie tylko, tylko szukam gdzie jest najmniejsza wpłata ..


Patrz gdzie spready najmniejsze i mikroloty są. Co po małej wpłacie jak będziesz mógł tylko na 2 parach walutowych zagrać z dźwignią 100 czy 500. Wyczyści depozyt zanim zdążysz zareagować.

Na GPW można zarobić wspomniane przez Ciebie kwoty dysponując takim kapitałem. Dużo łatwiej je jednak stracić. Okazje inwestycyjne trafiają się często. Nie zawsze da się je wypatrzeć a co dużo ważniejsze pozwolić rosnąć zyskom i szybko ucinać straty.

Przy tak niewielkim kapitale będą Ci prawdopodobnie przeszkadzać dwie rzeczy:
- prowizje (najczęściej jest % ale nie mniej niż) bo gdy kupisz papierów za 200 zł a sprzedasz je za 220 zł to z 20 zł przychodu 6 zł pójdzie
- posiadanie zapewne tylko jednej spółki w portfelu - jak zdarzy się z nią coś nieprzewidywalnego to cała inwestycja się sypie. Łatwo wówczas o myślenie życzeniowy typu "obije się moja perełka" a to już prosta droga do pogłębiania strat.

Zanim wejdziesz w GPW zadaj sobie dwa podstawowe pytania:
- czy uważasz, że trwa hossa i jesteś w stanie postawić na to swoje ciężko zarobione pieniądze?
- czy jesteś w stanie wytypować spółkę, która wg Ciebie jest teraz na tyle tania, że warto ją kupić licząc na to że uda się ją sprzedać drożej?


Założyłem sobie wczoraj "Rachunek Demo" na XTB, i gram tak :

Kupuje / sprzedaje EUR/USD - dajmy patrze mam zysk 50-100 zł to zawsze kończę tą akcje i chwile odczekuje, patrze na tabele i znowu robię jakiś "handel".


Tylko ile będą pobierać prowizji za tyle zakupów i sprzedaży.

To przez godzinę wyrobiłem 485 zł. Co dla mnie jest mega zadowoleniem.


Damianie, przepraszam, ze to mówię, bez urazy, ale czytając Twoje wypowiedzi w tym wątku prawie spadłem ze śmiechu z krzesła. Dzięki za poprawę humoru po ciężkim dniu pracy :)

A tak na poważnie, z Twoją wiedzą... to na forex daje Ci 99% szans, że będziesz bakrutem w ciągu max 3 miesięcy. Jeżeli bankutem nie będziesz, to na prawdę idź lepiej zagraj chłopie w Lotto bo to będzie znak z niebios, że jesteś w czepku urodzony. Niestety wnioskujać po Twoim doświadczeniu i wiedzy wieszczę to pierwsze :( Nie wpędzaj się w kłopoty i nie próbuj rachunku w realu....