Faktem jest, że przez wiele lat ING niczym mnie nie przyciągało, a dzięki zaoferowanej karcie wielowalutowej postanowiłem założyć u nich konto Direct+ (a właściwie konta, bo też walutowe). Na razie mam bardzo pozytywne odczucia: konto założone przez Internet sprawnie i bez problemów. Bankowość mobilna i ST bardzo przyjazne i czytelne. Zacząłem też używać Blika, żeby rozliczać się z drobnych kwot ze znajomymi (przelewy na telefon). Karta przy kilku płatnościach miesięcznie jest darmowa. Reszta usług też, włącznie z 1 wpłatą/wypłatą w oddziale miesięcznie. Wreszcie przestanę wozić gotówkę przy wyjazdach do strefy EURO, do czego zmusiły mnie absurdalne spready na KK!

Dla porównania mBank żąda opłaty za każde wpłacenie i wypłacenie walut w oddziale (mimo, że mam A Intensive). Teraz chcieliby zrobić ofertę podobną jak ING, tylko… brać za kartę bezwarunkowo 10PLN miesięcznie? Serio? I wisienka na tym „torcie”: mam już dewizy na koncie w mBanku (więc teoretycznie oferta jest dla mnie). Ale jest pewien niuans – dewizy są na mBankowym koncie po dawnym Multibanku. Niby teraz to jest to samo co mBank, ale konta tyle lat po „fuzji” dalej są oddzielne, logowanie oddzielne – nie potrafią tego połączyć. Więc jak nawet bym wyrobił kartę pod konto AI w mBanku, to czy ona by „widziała” dewizy na moim mBankowym koncie post-Multi? Wątpię. I z czym do ludzi, mBanku?


Holborn78: wszystko fajnie do momentu kiedy wiesz jak zasilić tanio rachunki walutowe - czyli masz np kantor alior i przelejesz środki - ale wtedy to trochę sztuka dla sztuki bo do kantoru też masz karty więc po co przelewać. Poza tym poza kilkoma walutami już płacenie w innych mniej bliskich geograficznie już są opłaty. Jak dla mnie poza marketingiem aby namówić ludzi na coś co niby jest lepsze nie ma w tym rozwiązaniu nic ciekawego.


@Optymista: No jeśli ktoś "nie wiesz jak zasilić rachunki walutowe" to niestety- ten ktoś jest zwyczajnie głupi, albo, bardziej poprawnie politycznie- nie dołożył starań, żeby się wyedukować w temacie :>

WSZYSTKIE obecne rozwiązania odnośnie korzystnego płacenia w walutach nie są trywialne i wymagają zainteresowania- Revolut jest najprostszy koncepcyjnie, ale samych zasad i haczyków troszkę jest.
Ba, patrząc na to, o co ludzie normalnie pytają: kursy organizacji, kursy banku, prowizje, przewalutowanie, jak to się wszystkim miesza i kłębi, to głowa mała. Do dziś znam ludzi którzy twierdzą uparcie, że mBank nie nalicza prowizji za granicą, bo przecież nie ma takiej pozycji w historii transakcji.

Co do samej Visy Świat: Oferta niestety nie dla mnie i ogólnie chyba słaba, ale może się podobać. To, co ją ocala przez totalnym wyśmianiem i potępieniem to bezprowizyjne wypłaty z bankomatów w dowolnej wysokości i ilości.
Na minus: kursy Visy a nie MC - Visa ma kursy zauważalnie gorsze no i rzecz jasna 10zł/miesiąc i ograniczenie tylko dla Aquariusów.

Cwaniaki mBankowe, ech. MC promowany dosłownie wszędzie, ale akurat do karty "świat" wybrali Visę. Ciekawe, czemu :>

Ad rem, Licząc na szybko- taki Revolut pozwala wyjmować z bankomatów 800zł / miesięcznie a wszystko ponad 2% prowizji.
Żeby zwróciło się 120zł rocznie na Visę Świat- roboczo pomijam różnice w kursach, Visa bedzie miała gorsze niż Revolut- trzebaby z bankomatu Revolutem pobrać więcej 6800zł w jeden miesiąc podczas podróży. Jeśli Revolutem dysponuje para podróżników, to mówimy o 7600zł w gotówce.

Dopiero powyżej tej kwoty Visa świat zaczyna się zwracać. Czy to mało czy dużo- to zależy, są kraje, gdzie można / warto tyle wydać gotówkowo w miesiąc. Ale jest też mnóstwo takich, gdzie do bankomatu nawet nie musimy podjeść albo spokojnie zamkniemy się w limicie 800zł.

Jesli ktoś nie planuje hardcore'owego bankomatowania za granicą, to ta oferta jest znacznie gorsza niż Alior Kantor czy Revolut.


Hmm, a czy ja ktoś widział już jakieś materiały o tej VA świat - czy też jedynym źródłem jest nowa TOiP oraz plotki w necie?
Bo mi to wcale nie wygląda na kartę wielowalutową, a na po prostu taką kartę, jakie powinny być wszystkie (poza opłatą miesięczną) - czyli do konta złotówkowego, ale rozliczaną po kursie organizacji, bez żadnych dodatkowych prowizji. Te 10zł miesięcznej opłaty w stosunku do płacenia inną debetówką mBąka zwróci się po wydaniu w miesiącu ok. 160zł.
Czyli coś dla kogoś, kto wydaje za granicą, a koniecznie chce mieć wszystko w mBąku - czyli jakiegoś miłośnika BDSM ;>


No to "Miszczowie oszczędności" wyliczcie teraz te mega profity np. przy założeniu nawet tego limitu 800 zł na wyjeździe np. w eur. Ja korzystam ze zwykłej KD ing, do której podłączam rachunek ojro. Wy poprzez revolt lub kantor alior. Róznica w kursie jakieś 2 miesiące temu między kantorem ing a alior była niecały grosz...


A jak jest w ING z bankomatami w PL oraz za granicą?
Oraz weź jeszcze pod uwagę wyjazdy poza obszar strefa euro+usa+gb (+ew. Dania - ale tylko bankomaty - i Szwecja tak samo - ale tu nie jestem pewien) - czyli np. do Czech, żeby za daleko nie szukać.


to zależy od konta, ja mam premium - więc nie patrzę na cennik w pl. Standard to 300 zł obrotu w m-c.
Zagraniczne wypłaty:
Brak prowizji dotyczy transakcji bezgotówkowej, rozliczonej na koncie prowadzonym w walucie dokonanej transakcji (EUR, USD, GBP). Brak wystarczających środków na tym koncie spowoduje obciążenie konta złotówkowego kwotą transakcji i prowizją za przewalutowanie - 3% kwoty transakcji. Pozostałe opłaty i prowizje dla kart płatniczych określone są w Tabeli Opłat i Prowizji.

Pakiet wypłat z maszyn za granicą dlaklientów, którzy zamierzają w ciągu 30 dni wypłacić gotówkę kartą (łącznie min. 500 zł) w innej walucie niż PLN.: jednorazowa opłata za 30-dniowy pakiet wynosi 15 złotych.


pepto napisał(a):
> No to "Miszczowie oszczędności" wyliczcie teraz te mega profity np.
> przy założeniu nawet tego limitu 800 zł na wyjeździe np. w eur. Ja
> korzystam ze zwykłej KD ing, do której podłączam rachunek ojro. Wy
> poprzez revolt lub kantor alior. Róznica w kursie jakieś 2 miesiące
> temu między kantorem ing a alior była niecały grosz...

No widzisz, miszczu, na EUR i USD świat się nie kończy. Zdobyć EUR w miarę tanio to i z kantoru przy ulicy można i to nie jest żadne osiągnięcie.
Żeby daleko nie sięgać i nie przeciążać kreatywności- Chorwacja albo Czechy, w drodze do tejże.
Jak ING rozliczy transakcję w HRK / CZK i ile prowizji zapłacisz?

Bo Revolut- wiaodmo. Kurs międzybankowy.
BTW- kurs Revolut jest o ok 1,5 gr lepszy niż Alior Kantor. W ING, jesli tracisz kolejnego grosza, to już 2,5gr. Czyli na 2000 EUR (to chyba podstawowa kwota za normalne wakacje w strefie) rozmawiamy już o 50zł w plecy za nic.


Przyjąłem z dobroci serca wariant korzystny dla revolt, opierając się w założeniu na pewnych ograniczeniach, które podane były w poście tj. 800 zeta.Każda opcja ma ograniczenia. Nie ma potrzeby zakupu waluty w kantorze ING aby zasilić konto walutowe. Dla mnie oszczędności 50 zł raz na rok w zamian za zasmiecanie smartfonu kolejną apką, która nie wiadomo co jeszcze w tle robi - po prostu nie jest oszczędnością. Bilans dość śmieszny: 2 tys. EUR do 50 zeta. No ale ja nie jestem miszczem oszczędności i się nie znam ;-) Jedynie mam spore wątpliwości. Może, jeśli ktoś często 5- krotnie lub więcej kursuje poza strefę i są to długie pobyty, to może...


Jak już tak dokładnie, to revolut nie może być o 1,5gr lepszy niż IKA, bo spread w IKA nie przekracza 3gr, dziś 2,87gr na euro. Więc max. to 1gr, bo przecież na czymś ten revolut też musi zarobić.