powrótPowrót do strony głównej forum

Platforma do obsługi wielu kont w różnych bankach

Jak myślicie - sens to ma ale czy będzie bezpieczne?
HSBC uruchamia platformę, która pozwoli klientom zarządzać kontami w różnych bankach: http://prnews.pl/hydepark...


Bezpieczne to pewnie nie - o ile wierzyć KNF, a nie tej paskudnej unii, co to im koło pióra robi, wprowadza PSD2 z zupełnie innymi zapisami, niż propagowane przez KNF i śmieje się w nos, do PSD2 jest ważniejsze od polskich ustaw (oprócz konstytucji).
Ale ja bym zapytał, czy w ogóle praktyczne? Może w UK sporo ludzi ma konta w kilku bankach, ale w PL to tylko tacy maniacy jak czytelnicy tego forum albo p.b.b.
Choć jeśli do tego dodać KK w innym banku niż ROR, albo i dwie KK, to się może przydać.
Póki co banki w PL niestety idą w drugą stronę w projektowaniu ST - w starym ST db mam piękny widok "mój portfel", gdzie w kolejnych linijkach widzę stan wszystkich 10 rachunków, lokat oraz KK - mieści się na jednym ekranie.
W tym nowym kafelkowym shicie muszę sobie przewijać.


No wiesz - wg dyrektywy unijnej ślimaki to ryby a banan powinien mieć odpowiedni promień krzywizny... Tyle mi wystarczy aby mieć spory dystans i podejrzliwość co do fachowości, racjonalności podejmowanych tam decyzji. Ostatnia dyrektywa dotycząca możliwości ratowania banku z pieniędzy klientów też nie wzbudziła mojej ufności. Zasada, iż decyzję unijne są lepsze niż np. KNF bo są zagraniczne to trochę takie irracjonalne podejscie.

Ja nie potrzebowałem nawet decyzji KNF aby wyśmiać swego czasu oferty idea banku - mieli taką usługę zaciągania historii rachunku z innego banku. Login i hasło to w końcu podstawowe zabezpieczenie. W przypadku włamania na konto, kradzieży środków szukaj wiatru w polu - kto zawinil, sam bank czy aplikacja pośrednia...


Zaliczenie ślimaka do ryb to akurat przejaw intelektu matematycznego.
Jak w tym kawale:
Pokój, na stole stoi wiadro z wodą, wybucha pożar.
Co robi inżynier? Bierze wiadro, gasi pożar.
Co robi matematyk? Bierze wiadro, gasi pożar.
Pokój, pod stołem stoi wiadro z wodą, wybucha pożar.
Co robi inżynier? Bierze wiadro, gasi pożar.
Co robi matematyk? Bierze wiadro, stawia na stole, sprowadzając problem do uprzednio rozwiązanego.
Dzięki temu jest mniej przepisów, bo nie są potrzeba osobne dla ślimaków, tylko stosuje się te od ryb.

Tak samo z krzywizną bananów - musi być porządek, żeby kupując banana, wiedziało się, że to banan, a nie jakiś odpad.

Ale skoro działa to już od lat w Niemczech i tam nie ma fraudów, albo przynajmniej są na tyle małe, że się bilansują, to i w takim dzikim kraju jak PL zadziała. A do tego w Niemczech to nie tylko jest ściąganie danych, ale aktywne zlecanie przelewów.
Widać dla ludzi zbyt ciężkie jest zapamiętanie loginu i hasła - bo np. skąd ostatnimi czasy taka popularność aliasów w miejsce identyfikatorów wyłącznie liczbowych?
Ale nawet kompromitacja loginu i hasła to nie jest tak źle - są jeszcze hasła jednorazowe (chyba, że trafi się taka dziura jak ostatnio w play, gdzie można było przekierować SMSy na inny numer) i mając tylko hasło nikt raczej nie ukradnie, jedynie może narobić kłopotów - typu zapłata za prąd za 4 lata naprzód czy wyzerowanie konta poprzez przelewy z konta oszczędnościowego na ROR i z powrotem. To jednak wszystko do odzyskania.


W przypadku ślimaków powód był dość banalny - roszczeniowy. Francuscy hodowcy ślimaków nie załapali się na dotacje, którymi objęto rybaków. No to zrobiono ryby ze ślimaków, żeby też się załapli. Ja osobiście wysiadam z takiej rzeczywistości :-P

Drutkow, nie rozpoznajesz bananów organoleptycznie? :-D
To tylko takie najbardziej znane przykłady, nie wiem czy wiesz ale w unii istnieje definicja państwa morskiego i nie określa go posiadanie wybrzeża i dostępu bezpośredniego do morza a ilość kilometrów od najdalszego punktu do wybrzeża morskiego.... Nieźle trzeba wciągać butapren przez nozdrza aby takie rzeczy wymyślać a jeszcze więcej aby akceptować ;-)

A co jest w Niemczech i działa, bo nie wiem.


Banana rozpoznam, ale już jak go ugryzę (obrawszy wcześniej ze skórki, protem nie jestem ;) - a wtedy bywa już za późno na reklamację.
A może jest tak, że nieodpowiednio krzywy banan rośnie wtedy, gdy drzewo jest chore albo zła gleba, albo za mało słońca?
Banany na drzewie (takie malutkie jeszcze) widziałem na Krecie ;>
A gdzie można znaleźć definicję tego państwa morskiego?
Wg mnie jest prawidłowa - o ile państwem morskim jest to, którego najdalszy punkt od wybrzeża nie jest oddalony BARDZIEJ niż umowna granica. I jeśli ta granica jest nieduża, np. 100km, a może nawet 50km. Wtedy cały kraj opiera się na morzu - zapewne Malta, Cypr - choć z praktyki widać, że raczej opierają się na spekulacji ;>
A państwo z dostępem do morza ma już swoje określenie - właśnie "państwo z dostępem do morza" ;P

Zaś w Niemczech działa taki system zakupów, że podajesz w sklepie hasło i login i sklep sam sobie robi przelew udając logowanie do konta.
W PL rozwiązano to inaczej, przez te wszystkie "płacę z inteligo", "mTransfer" itp. - że sklep podaje dane do przelewu, ale login i hasło wpisuje sam użytkownik.
W sumie na jedno wychodzi, jak często się logujesz do konta to login i hasło pamiętasz - a jeśli rzadko coś kupujesz, to zapomnisz loginu i hasła do sklepu, w którym login i hasło do banku masz zapisane.
A jak masz wirusa/keyloggera to i tak złodziej hasło pozna.


Banany na drzewie? Ciekawostka przyrodnicza...


OK, bylina (ale nie rdestu ;) - ale wygląda jak drzewo.
A co to jest: zielone, wisi na drzewie i śpiewa?


drutkow1 napisał(a):
> OK, bylina (ale nie rdestu ;) - ale wygląda jak drzewo.
> A co to jest: zielone, wisi na drzewie i śpiewa?

Ale na jakim drzewie, bananowym?


drutkow1 napisał(a):
>
> A gdzie można znaleźć definicję tego państwa morskiego?
> Wg mnie jest prawidłowa -
>
> Zaś w Niemczech działa taki system zakupów, że podajesz w sklepie
> hasło i login i sklep sam sobie robi przelew udając logowanie do
> konta.
>

Drutkow nie pamiętam nr tego dekretu, gdzieś zapisałem z ciekawości parametry, jak znajdę to podam. Generalnie definicja "państwa morskiego" określa ścisłe widełki w km. Cel oczywiście jasny - wg aktualnych kryteriów państwo A otrzyma np. dotację na rozbudowę portu morskiego a państwo B nie otrzyma, mimo, że też ma morze i port. Moża sobie dowolnie kształtować rzeczywistość bo jest rzeczywistość papierowa a papier wszystko przyjmie. Ot taka krótka charakterystyka UE.

Co do Niemców - jak to login i hasło? Do konta bankowego? Jeśli tak, to jakieś średniowiecze i totalne za***. I skąd wiesz, że nie ma tam fraudów? Bo gazety niemieckie nie napisały? hehehehehehehe
W ogóle nie wiem, czy jest sens porównywać się do Niemców. To inny naród - karny i pragmatyczny. Decyzją odgórną potrafią przyjąć tysiące ludzi bez dokumentów, wystawiać im swoje tyłki z miłości a jak przyjdzie odgórny nakaz to tych samych ludzi sprawnie wpakują do bydlęcych wagonów i osadzą w ośrodkach na wzór Treblinki lub Auchwitz :-P Przewały DB, oszustwa emisji spalin też obalają mity o rzetelności i uczciwości.
Płatności typu blik czy "płacę z" etc. to chyba sensowne rozwiązania na dzisiaj.


ssak napisał(a):
> drutkow1 napisał(a):
> > OK, bylina (ale nie rdestu ;) - ale wygląda jak drzewo.
> > A co to jest: zielone, wisi na drzewie i śpiewa?
>
> Ale na jakim drzewie, bananowym?

Dobra: zielone, wisi na czymś, co wygląda jak drzewo (choćby było byliną) i śpiewa?